RSS

Tag Archives: broń

Marlin X7 kontra Mossberg ATR

Sprawdźmy dwa amerykańskie repetiery, znane od dobrych kilku lat. W szranki staną Marlin Model X7 oraz Mossberg ATR. Obie konstrukcje są przeznaczone dla tych myśliwych, którzy nie mogą (bądź nie chcą) wydawać na broń zbyt dużo pieniędzy. Czy to znaczy, że „modele budżetowe” są niecelne lub mało wytrzymałe? Czy są bronią tylko na kilka sezonów, która nie przetrwa próby czasu? A może wcale nie ustępują wzorom dwukrotnie droższym? Spróbujemy odpowiedzieć na te pytania.

Tańsze sztucery często są niedoceniane przez konserwatywnych łowców. Niektórym repetier w syntetycznym łożu nie pasuje do kapelusza i piórka. I tak będzie zawsze, bo łatwiej jest przewrócić hełm na drugą stronę niż zmienić mentalność starego myśliwego. Omówmy w telegraficznym skrócie oba oceniane sztucery.

Read the rest of this entry »

 
68 komentarzy

Dodano przez dnia 19 grudnia 2014 w Broń myśliwska, Broń myśliwska kulowa

 

Tags: , ,

Snajperskie Lee – Enfieldy

Od bardzo długiego okresu darzę karabiny Enfielda wyjątkową estymą. Złożyło się na to kilka kwestii. Prócz wielu niezaprzeczalnych zalet tej broni (wysokiej celności, zwłaszcza na dalszych dystansach strzału, kapitalnej kultury pracy zamka i bezpiecznika, pojemnego, wymiennego magazynka) nie bez znaczenia jest dystyngowany designe karabinów. Widać od razu, iż broń projektowano w Anglii,  dla żołnierzy dumnego imperium.

Historia snajperskich wersji karabinów Lee  – Enfield zaczyna się w 1915 roku, kiedy to na kabekach No 1 Mk III i III* (S.M.L.E – Short Magazine Lee Enfield) zaczęto montować celowniki pryzmatyczne Lattey, Neil i Martin. Celowniki, te oparte na lunecie Galileusza trudno nazwać celownikami optycznymi z prawdziwego zdarzenia, niemniej pozwalały na nieco bardziej precyzyjne strzelanie. Masa broni z przyrządami Lattey nie przekraczała 4,0 kg.

Read the rest of this entry »

 

Tags: ,

Gdzie się podziały rosyjskie sztucery?

Gdy przebywam w jakimś większym mieście naszego zacnego kraju, zawsze staram się odwiedzić okoliczny sklep myśliwski. Oglądam broń i optykę, zamieniam kilka słów z właścicielami bądź sprzedawcami. Wszelakiej broni, czasem bardzo markowej nie brakuje. Znacznie łatwiej jednak zobaczyć niemiecki czy austriacki sztucer za dziesięć tysięcy złotych niż rosyjskiego repetiera.

Gdzie się podziały „Łosie” i „Barsy”? Gdzie Tozy  122 ? Nie ma ich w żadnym sklepie, w żadnej hurtowni. Wymienione modele broni kulowej były dostępne, ale stosunkowo krótko. W ręce naszych myśliwych trafiło pareset sztuk i prawie wszyscy są z nich zadowoleni. Dlaczego więc import się urwał? Może sztucery te są za mało konkurencyjne w stosunku do CZ  czy Zastavy?  Zbyt proste to wytłumaczenie, by dało się w nie uwierzyć.

Read the rest of this entry »

 
18 komentarzy

Dodano przez dnia 25 sierpnia 2014 w Broń myśliwska, Broń myśliwska kulowa

 

Tags: , , , , ,

Porównanie tańszych nadlufek

Na naszym rynku dostępnych jest przynajmniej kilkanaście modeli niedrogich nadlufek, głównie tureckich. Nie ma w tym nic dziwnego, bo w produkcji broni śrutowej Turcy są prawdziwą potęgą. Porównajmy niektóre konkurencyjne konstrukcje. Nie ma już w sprzedaży rosyjskiego Toz – 34, trochę szkoda, bo była to broń subtelniejsza od Iż – 27.  Warto zaznaczyć, że prawie wszystkie wzory tureckie są zbliżone pod względem typów zamka i zamknięcia. Mamy do czynienia z klasycznym zamkiem środkowym oraz podwójnym, solidnym zamknięciem. Także gatunki użytych stali są prawie identyczne. Wynika to z faktu, iż surowe lufy i baskile pochodzą tylko z kilku wytwórni. Może więc wszystkie strzelby są tak podobne, że nie warto dokonywać ich rankingu? Absolutnie nie. Różnice (i to ewidentne !) wynikają z jakości wykończenia, pasowania elementów mechanicznych z osadą, klasy samych osad, ich zabezpieczenia (olejone lub lakierowane) etc. Nie jest to tylko zwykła kosmetyka. Niektóre strzelby wymagały pewnego wkładu pracy ręcznej, widać jak dobrze wykończone są wewnętrzne powierzchnie baskili i czółenka. Inne, tańsze modele traktowane były po macoszemu – świadczy o tym surowe, wręcz ascetyczne podejście do zabezpieczenia antykorozyjnego /chromowanie i oksyda/, grawerunku oraz końcowej obróbki drewna. Uwaga – cena broni nie zawsze świadczy o jej jakości.

Read the rest of this entry »

 
5 komentarzy

Dodano przez dnia 6 sierpnia 2014 w Broń myśliwska, Broń myśliwska śrutowa

 

Tags: , , , , , , , ,

Marlin X7 kontra Remington 783

Niedawno oceniałem dwa tanie, amerykańskie sztucery – ATR firmy Mossberg oraz Axisa ze stajni Savage. Kontynuując ten cykl porównawczy sprawdźmy kolejne repetiery z USA, tym razem firm Marlin i Remington.  W szranki staną: Model X7, znany od dobrych kilku lat oraz Model 783, praktycznie debiutujący na naszym rynku.

Read the rest of this entry »

 
75 komentarzy

Dodano przez dnia 29 czerwca 2014 w Broń myśliwska, Broń myśliwska kulowa

 

Tags: , ,

IMBEL M964 kontra NORINCO M305

Na polskim rynku pojawiły się dwa nowe samopowtarzalne karabiny do amunicji 7,62 mm x 51 (.308 Winchester) – brazylijski IMBEL M964 i chiński NORINCO M305. Pierwszy jest licencyjną odmianą belgijskiego FN FAL, drugi to kopia amerykańskiego M14. Choć broń zaprojektowano jako stricte wojskową, to jednak warto się zastanowić, czy nie można jej wykorzystać również na łowy.

Muszę przyznać, że ścierają się we mnie dwie natury: jestem żołnierzem i myśliwym. Najpierw założyłem mundur, później zacząłem polować. Broń wojskowa, z której strzela się do ludzi nijak się ma do tej, która przeznaczona jest na zwierza. Nie ta ergonomia, nie ten wygląd, nie ta masa. Dochodzą też uwarunkowania etyczne. Mimo to mam ogromny sentyment do wojskowych konstrukcji i najchętniej uprawiałbym polowanie właśnie z takiej broni. Nie myślę tutaj o wszelkiej maści odmianach Kałasznikowa, bo ich w łowiectwie nie trawię, może z wyjątkiem Wiepra Super. Jednak zachodnie konstrukcje karabinów samopowtarzalnych to z reguły inna bajka. Duszy nie brudzą, jak mawia zaprzyjaźniony proboszcz.

  Read the rest of this entry »

 

Tags: , , , , ,

Koncepcja broni na zbiorówki

Od dobrych dwudziestu lat biorę udział w polowaniach zbiorowych. Bardzo je lubię, choćby dlatego, iż jest to praktycznie jedyna okazja do spotkań z kolegami po strzelbie. Łączy nas przecież przynależność do jednego kola. Staram się nie opuszczać żadnego z tych polowań, korzystam też z zaproszeń od innych kół łowieckich. Atmosfera zbiorówek jest niepowtarzalna.

Wszystko mi się w naszych pędzeniach podoba, prócz bezpieczeństwa. Nie zamierzam oceniać sposobów prowadzenia takich łowów, to nie moja działka. Boli mnie jednak duża ilość pudeł i używanie przez naszych Nemrodów broni, która ewidentnie obniża możliwość osiągnięcia sukcesu. Myślę tutaj o tradycyjnych dubeltówkach i kulach do nich. Nie mam nic do boków czy strzelb horyzontalnych jeżeli celem jest zwierzyna drobna – zając czy lis. Przy przewadze zwierzyny drobnej śrutówki są wręcz koniecznością. Jednak ilość dzików gwałtownie wzrosła i głównie do nich strzela się podczas pędzeń. Breneki wystrzeliwane z luf gładkich nie są ani celne ani bezpieczne. Ktoś powie – przecież firmy podają, iż ich pociski osiągają skupienia rzędu 2 – 3 cm na 35 metrów. Wystarczy dla gładkiej lufy. Owszem, niektóre pociski kulowe są dość celne. Jednak przystrzeliwując rocznie dziesiątki (jeśli nie setki) strzelb pociskami wskazanymi przez właściciela mogę stwierdzić, iż tak pięknie nie bywa. Bardzo często kule są fatalnie  dobrane.  Rozrzuty rzędu 25 – 30 cm/30 metrów są normą. Ba, niektórzy nie trafią nawet gdyby chcieli, bo ich broń zupełnie nie nadaje się do strzelań kulami. Procent takich strzelb wcale nie jest mały. Nierzadko właściciel /jakby to nie zabrzmiało/ nawet nie wie, iż pudłuje z winy broni, nie swojej. Dodatkowo, celowanie po szynie nie jest i nie może być wystarczająco precyzyjne.

Read the rest of this entry »

 

Tags: , , , , , ,

Ranking sztucerów systemu „lever action”

Na naszym rynku nie brakuje wyspecjalizowanych sztucerów na zbiorówki. Szybkostrzelny, składny sztucer w mocnym kalibrze bardzo przydaje się podczas polowań pędzonych. Szukamy broni pod amunicję o silnym rażeniu obalającym.

Zajmijmy się bronią bardzo popularną w USA. Myślę tutaj o sztucerach „lever action”; z zamkiem dwutaktowym, przeładowywanych dolną dźwignią wahliwą. System ten zdobywa coraz większą renomę także w Polsce. Podstawowe modele lewarów produkowane są  w umiarkowanym kalibrze .30 – 30 Win. Na zbiorówki ten nabój jest nieco za słaby (E100 w przedziale 1750 – 2100 J), rozpatrzmy więc kalibry z grupy .44 – .45 (10,97 – 11,56 mm).

Read the rest of this entry »

 
33 komentarze

Dodano przez dnia 17 października 2013 w Broń myśliwska, Broń myśliwska kulowa

 

Tags: , , , , , , , , , , , , ,

„Pompy” typu Slug w łowiectwie

„Pompy” typu Slug w łowiectwie

Broń śrutowa systemu „pump action” nie jest zbyt popularna wśród naszych łowców. Nasi myśliwi często podkreślają, iż  jest to patent amerykański, nie mający odpowiednika w Europie. Niby „mentalnie” nie pasuje naszej  nacji. Oczywiście jest to śmieszne tłumaczenie. Osobiście uważam, iż naszym Nemrodom przeszkadza przesuwne czółenko, a nie kwestia obcej tradycji. Konieczność przeładowywania za pomocą suwliwych ruchów dekoncentruje niedoświadczonego strzelca. Nasi łowcy są przyzwyczajeni raczej do prostych strzelb łamanych. Myśliwi z większą kulturą techniczną wybierają strzelby samopowtarzalne. Ewidentnym powodem niechęci do każdej broni jednolufowej jest jej mniejsza uniwersalność, zwłaszcza w porównaniu do tradycyjnych dubeltówek. Dwie lufy boka czy strzelby horyzontalnej dają możliwość jednoczesnego ładowania broni śrutem i kulą. Potencjalnie łowca ma wtedy większe szanse na sukces. Jak wyskoczy lis czy zając poczęstuje go śrutem. Na dzika jest rezerwowa breneka, w drugiej lufie. Wszystko byłoby  w porządku, gdyby nie stara prawda – jak coś nadaje się do wszystkiego to z reguły jest do niczego. Populacja zwierzyny drobnej jest w zaniku, dzików zaś gwałtownie przybywa. Klasyczna dubeltówka jest bronią dwustrzałową i czasu na jej doładowanie zawsze zabraknie. Półautomat śrutowy zgodnie z prawem możemy załadować także tylko dwoma nabojami. I tutaj wychodzi ewidentna przewaga „pompki” – mamy aż sześć strzałów w dyspozycji. Z mojego doświadczenia wynika, iż na zbiorówkach, gdzie wcale nierzadko idzie na nas wataha dzików taka ilość brenek może okazać się bardzo potrzebna. Przy dużej szybkości przeładowania systemu „pump action” magazyn można opróżnić – i to celnie w niecałe 3 sekundy. Read the rest of this entry »

 
14 komentarzy

Dodano przez dnia 5 września 2013 w Broń myśliwska, Broń myśliwska kulowa

 

Tags: , , , ,

Krag Jorgensen – legenda, która nie umarła

O broni tej mówi się i pisze bardzo mało. Wielka szkoda. Przyczyn tego stanu rzeczy można przedstawić wiele. Może została raz na zawsze oceniona przez pryzmat wolniejszego sposobu ładowania? Może wynika to z faktu, iż nie brała poważniejszego udziału w wojnach światowych? A może produkcja Krag – Jorgensenów była marginalna, zwłaszcza w porównaniu do ilości wypuszczonych Mosinów czy Mauserów?  Nieistotne.  Wiem jedno –  kto choć trochę interesuje się bronią palną i weźmie do ręki wiekowego Kraga poczuje natychmiast szybsze bicie serca. Zobaczy niezwykłe piękno, zaklęte w starych karabinach.  Piękno,  które nigdy nie umiera.

Read the rest of this entry »

 
 

Tags: , ,