RSS

Jak oznaczane są naboje

Specjalistyczne oznaczenia niektórych nabojów mogą sprawiać kłopot. Jest prawie jak z naszą ortografią – obowiązują oczywiście pewne reguły, ale niestety, mamy od nich całe mnóstwo wyjątków.

Zdecydowanie najłatwiej zrozumieć oznaczenia amunicji śrutowej.

O oznaczeniu kalibru decyduje tutaj liczba kul odlanych z ołowiu o masie jednego funta.

Początkowo wymiary komór nabojowych i luf oraz kalibry amunicji śrutowej różniły się mocno od siebie. Do standaryzacji było bardzo daleko.

Read the rest of this entry »

 
12 komentarzy

Dodano przez dnia 24 lutego 2015 w Amunicja

 

Tags: , , , , , , , , ,

Bajkał kontra Uzkon

W Rosji broń myśliwska produkowana jest w Iżewsku (Bajkał), Tule (Toz i MC) oraz Wiatskich Polanach (Mołot). Są to duże zakłady, o imponujących możliwościach ale przynajmniej dwa z nich przeżywają poważne problemy finansowe.

Turcja również jest potęgą w produkcji broni, choć dotyczy to tylko strzelb śrutowych. Mamy tutaj do czynienia z dziesiątkami fabryk różnej wielkości. Niektóre wytwarzają miesięcznie do 20 tysięcy egzemplarzy. Do tego dochodzą manufaktury i małe, rodzinne rusznikarnie. To właśnie tutaj składa się broń z podzespołów, wykonanych przez duże przedsiębiorstwa. Nierzadko firmy łączą się ze sobą w większe koncerny, ułatwia to opanowanie zagranicznych rynków. Warto wiedzieć, że mnóstwo strzelb oferowanych przez uznane firmy amerykańskie (np. Winchester, Weatherby czy Mossberg) pochodzi właśnie z tego obszaru. Nabywcy najczęściej o tym nie wiedzą. Czasem nasz myśliwy płaci za turecką strzelbę z USA nawet dwa razy więcej. Tyle niestety kosztuje logo znanego producenta.

Read the rest of this entry »

 
 

Tags: , ,

Niesprawności broni myśliwskiej

  Broń czy amunicja, jak zresztą każdy wytwór człowieka mogą zawieść. Warto poznać przyczyny niektórych problemów, choćby po to, by każdą błahostką nie obciążać rusznikarza. Nierzadko okazuje się, iż rozwiązanie problemu jest łatwe, co więcej jest w naszym bliskim zasięgu.

            Wiele zacięć czy drobnych uszkodzeń następuje z winy strzelca. Niektóre niesprawności mogą oczywiście wzbudzić uśmiech politowania bardziej doświadczonych myśliwych, ale ponieważ wciąż się zdarzają, więc pisania o tym nigdy za wiele.

            Jeżeli w broni po naciśnięciu spustu strzał nie nastąpił warto zerknąć w pierwszej kolejności na stan bezpiecznika. Może zapomnieliśmy broń odbezpieczyć? Nie ma się co śmiać,  bardzo wielu o tym zapomina, zwłaszcza w ferworze polowań zbiorowych, gdy buzuje adrenalina. Do tego stopnia, iż ciągną potem spust z wielką siłą, łamiąc język spustowy. Drugą prozaiczną przyczyną jest brak naboi w komorze (komorach) czyli zapomnieliśmy jej załadować.  Nie ma kulek, nie ma strzelania.

Read the rest of this entry »

 
7 komentarzy

Dodano przez dnia 10 lutego 2015 w Broń myśliwska

 

Tags: ,

Moje 15 kalibrów

Podczas spotkań z myśliwymi nieraz jestem pytamy o mój arsenał i ulubione kalibry. Niektórzy są mocno zawiedzeni, że nie używam armat w rodzaju .458 Winchester Magnum.

Przez ponad 30 lat strzeleckiej przygody miałem szczęście obcować z ponad setką kalibrów broni kulowej.  Była to broń myśliwska ale i sportowa czy wojskowa. Nie chodzi o kontakt sporadyczny lecz o przyjemność posiadania własnego sztucera czy karabinu.

Rozpiętość kalibrów była znaczna, nie brakowało broni pod mocne naboje, w rodzaju  8 x 68 S czy 9,3 x 64. Nie  posiadam tylko sprzętu na „wielką piątkę”. Nie wykluczam jednak możliwości zakupu repetiera w kalibrze nie mniejszym od .375 H & H Magnum, o ile tylko będą planował polowanie na Czarnym Lądzie. W moim arsenale była broń w starych,  rzadkich kalibrach, w rodzaju 8,15 x 46 R czy  8 x 50 R.  Wiele lat temu oswajałem Arisaki  w kal. 6,5 x 50 SR, Carcano w 6,5 x 52 czy sztucery w płaskotorowych kalibrach vom Hofe (np. 7 x 66 SE).

Pociski o różnych ksztaltach

Read the rest of this entry »

 
84 komentarze

Dodano przez dnia 2 stycznia 2015 w Amunicja

 

Tags: , , , , , ,

Marlin X7 kontra Mossberg ATR

Sprawdźmy dwa amerykańskie repetiery, znane od dobrych kilku lat. W szranki staną Marlin Model X7 oraz Mossberg ATR. Obie konstrukcje są przeznaczone dla tych myśliwych, którzy nie mogą (bądź nie chcą) wydawać na broń zbyt dużo pieniędzy. Czy to znaczy, że „modele budżetowe” są niecelne lub mało wytrzymałe? Czy są bronią tylko na kilka sezonów, która nie przetrwa próby czasu? A może wcale nie ustępują wzorom dwukrotnie droższym? Spróbujemy odpowiedzieć na te pytania.

Tańsze sztucery często są niedoceniane przez konserwatywnych łowców. Niektórym repetier w syntetycznym łożu nie pasuje do kapelusza i piórka. I tak będzie zawsze, bo łatwiej jest przewrócić hełm na drugą stronę niż zmienić mentalność starego myśliwego. Omówmy w telegraficznym skrócie oba oceniane sztucery.

Read the rest of this entry »

 
68 komentarzy

Dodano przez dnia 19 grudnia 2014 w Broń myśliwska, Broń myśliwska kulowa

 

Tags: , ,

Snajperskie Lee – Enfieldy

Od bardzo długiego okresu darzę karabiny Enfielda wyjątkową estymą. Złożyło się na to kilka kwestii. Prócz wielu niezaprzeczalnych zalet tej broni (wysokiej celności, zwłaszcza na dalszych dystansach strzału, kapitalnej kultury pracy zamka i bezpiecznika, pojemnego, wymiennego magazynka) nie bez znaczenia jest dystyngowany designe karabinów. Widać od razu, iż broń projektowano w Anglii,  dla żołnierzy dumnego imperium.

Historia snajperskich wersji karabinów Lee  – Enfield zaczyna się w 1915 roku, kiedy to na kabekach No 1 Mk III i III* (S.M.L.E – Short Magazine Lee Enfield) zaczęto montować celowniki pryzmatyczne Lattey, Neil i Martin. Celowniki, te oparte na lunecie Galileusza trudno nazwać celownikami optycznymi z prawdziwego zdarzenia, niemniej pozwalały na nieco bardziej precyzyjne strzelanie. Masa broni z przyrządami Lattey nie przekraczała 4,0 kg.

Read the rest of this entry »

 

Tags: ,

Jak działa pocisk w tuszy? Test pocisków kulowych do luf gładkich.

Po trafieniu pocisku w tuszę zaczynamy mieć do czynienia z balistyką celu (balistyką terminalną). Obejmuje ona kompleks wzajemnych oddziaływań pocisku i celu. Analizuje całość zjawisk zachodzących w celu od chwili wdarcia się weń pocisku aż do jego zatrzymania się lub wylotu.

Każdy pocisk, przy przechodzeniu przez cel zawierający ciecz, a więc i przez tusze zachowuje się podobnie jak w powietrzu, ale zamiast oporu powietrza występuje opór celu. Pocisk poddany temu działaniu zwiększa powierzchnię swego przekroju, a wielkość powiększenia zależy od jego konstrukcji. Przekaz energii w celu następuje w wyniku wypierania penetrowanej materii.  Silniejsze lub słabsze oddziaływanie na przenikany cel wynika z zachowania się pocisku. Obejmuje ono mechaniczne działanie niszczące wzdłuż rany postrzałowej oraz oddziaływanie hydrodynamiczne i nerwowe. Zachowanie się pocisku w tuszy zależy od jego konstrukcji, ale i od oporu celu. Im bardziej określony pocisk jest skłonny do powiększania swego przekroju tym większe jest jego oddziaływanie na cel. Nie analizujemy tutaj działania pocisków pełnych lub pełnopłaszczowych twardych, przeznaczonych na najgrubszego zwierza.

Read the rest of this entry »

 
Napisz komentarz

Dodano przez dnia 10 listopada 2014 w Amunicja

 

Tags:

Broń niezawodna i odporna na zanieczyszczenia

Jako  zawodowy żołnierz zawsze wysoko ceniłem broń niezawodną, odporną na najgorsze warunki eksploatacji. Taką, która wytrzyma wszystko – mrozy, tropiki, brak regularnej konserwacji czy czyszczenia. Mało tego – dobra broń wojskowa winna być jeszcze idiotoodporna czyli wytrzymać próby traktowania jej w sposób zupełnie niezgodny z instrukcją. Czy taka broń istnieje? Żadna nie jest w pełni niezawodna, ale wiele konstrukcji wytrzymuje więcej niż można sobie wyobrazić.

Read the rest of this entry »

 

Tags: , ,

M 16 kontra AK – 74.

Już w pierwszych latach drugiej wojny światowej stało się jasne, iż karabiny powtarzalne mają za niską szybkostrzelność, a pistolety maszynowe, choć są bronią bardzo dobrą, mają za słaby zasięg skuteczny. Walki rozgrywały się głównie na dystansach krótszych od 200 metrów. Do około 100 metrów wystarczały pistolety maszynowe. Na odległość 600 i więcej metrów strzelali tylko snajperzy i ciężkie karabiny maszynowe. Pomiędzy tymi dystansami była luka, której nie wypełniały archaiczne już karabiny powtarzalne czy nawet bardziej szybkostrzelne karabiny samopowtarzalne /przy tym trzeba dodać, iż te ostatnie na masową skalę pojawiły się tylko w Stanach Zjednoczonych/. Przeciwnik zjawiał się w polu widzenia celownika na krótki czas i trafienie go pojedynczym strzałem było niełatwe. Próby wprowadzenia karabinu automatycznego na nabój pełnowymiarowy nie powiodły się praktycznie w żadnym kraju. Przyczyną była nadmierna moc nabojów karabinowych, obliczonych na rażenie celu znajdującego się nawet w odległościach 2500 metrów. Duży impuls odrzutu uniemożliwiał opracowanie w miarę lekkiej i pewnej indywidualnej broni strzeleckiej, strzelającej także ogniem ciągłym. Wyjściem był nabój pośredni, o mocy zawartej między nabojami karabinowymi, a pistoletowymi. Podczas drugiej wojny światowej opracowano trzy takie naboje: 7,62 x 33 Garand  (30 Carbine), 7,92 x 33 Kurz Patrone i   7,62 x 39 wz. 43. Pierwszy pochodził z USA i był nieco za słaby, by traktować go jako pełnowartościowy nabój pośredni. Niemiecki Kurz Patrone był już znacznie lepszy, a na jego bazie powstał rosyjski nabój pośredni wz. 43. Niemcy skrócili łuskę starego naboju karabinowego (7,92 x 57 Mauser) z 57 do 33 mm, zmniejszyli masę pocisku oraz ładunku prochowego. Także kształt pocisku został minimalnie zmieniony, a właściwie skrócono jego część środkową. Takie podejście pozwoliło na pełne wykorzystanie istniejącego parku maszynowego do produkcji nowej amunicji. Masa naboju spadła do 16,8 g, pocisku do 8,2 g a ładunku prochowego do 1,57 g. Całkowita długość naboju wynosiła teraz tylko 48 mm /poprzednio 81 mm/. Rosyjski nabój (opracowany przez Jelizarowa i Semina) był bardzo zbliżony do niemieckiego. Ważył 16,2 g, przy masie pocisku 7,9 g i ładunku prochowym równym 1,6 g. Długość łuski wynosiła 39 mm. W 1944 roku Niemcom udało się wyprodukować ok. 300 tys. sztuk nowego karabinu MP – 43 /i modyfikacji StG 44/. Mimo dość dużej masy /5,5 kg z magazynkiem/, ta bardzo skuteczna broń wywarła wyjątkowe wrażenie na aliantach. Rosjanie rozpoczęli natychmiast szczegółowe badania niemieckiej konstrukcji na wyznaczonym poligonie, dokąd wysyłano praktycznie wszystkie zdobyte modyfikacje „sturmgewera”. Pierwszy karabin pod rosyjski nabój pośredni opracował nie Kałasznikow, a A.I. Sudajew, autor znanego pistoletu maszynowego PPS, już w początkach 1944 roku. Konstrukcja przypominała dociążony pistolet maszynowy, bowiem broń działała na zasadzie odrzutu swobodnego zamka. Karabin był zdecydowanie za ciężki i charakteryzował się za dużym rozrzutem przy prowadzeniu ognia, mimo zastosowania stabilizującego dwójnogu. Przyjęta zasada działania, charakterystyczna dla broni strzelającej znacznie słabszymi nabojami tutaj się nie sprawdziła. Już w sierpniu 1944 roku, po osobistych, wszechstronnych próbach zdobycznych MP – 43 Sudajew przedstawił nowy wariant swojego karabinu, kopiujący praktycznie wszystkie podzespoły tej słynnej niemieckiej broni. Karabin Sudajewa także działał na zasadzie odprowadzania gazów prochowych przez otwór w lufie i ryglowany był przez przekoszenie zamka. Zastosowano identyczny mechanizm uderzeniowy typu kurkowego, skopiowano przełącznik rodzaju ognia. Suwadło z tłoczyskiem i sprężyna powrotna także nie różniły się budową. Broń Sudajewa była więc jeżeli nie kopią broni niemieckiej, to przynajmniej konstrukcją wysoce identyczną. Karabin był w ostatnich stadiach dopracowania, gdy niespodziewanie, jesienią 1946 roku  Sudajew zmarł.

Read the rest of this entry »

 

Tags: ,

SKS i SWT w łowiectwie i nie tylko…

Rozpatrzmy możliwość wykorzystania karabinków samopowtarzalnych Simonowa i Tokariewa (funkcjonują dwie nazwy broni Simonowa – SKS i KSS) w celach łowieckich. W chwili obecnej dość łatwo jest nabyć oba karabiny, czynią to zarówno kolekcjonerzy jak i strzelcy sportowi czy myśliwi.

 

Read the rest of this entry »

 

Tags: , , , ,