RSS

Na kozły i lisy

15 Wrz

W 2011 roku na rynku amerykańskim zadebiutował repetier o oznaczeniu MVP (Mossberg Varmint Predator). Rok później pojawiły się dwie skrócone wersje. Broń dotarła do naszego kraju dopiero w tym roku. Importowana jest przez kilka firm; trafia do nas zarówno zza oceanu jak i z Niemiec.

Określenie Varmint kojarzy się naszym myśliwym z ciężką, nieporęczną bronią, z której świetnie się strzela ale gorzej nosi. Nic z tych rzeczy. MVP waży tyle co standardowy sztucer, ale zapewnia podwyższone parametry skupienia. Kategoria „semivarmint” czy „lightvarmint” jest na naszym rynku dość słabo obsadzona. Szkoda, bo wciąż rośnie liczba myśliwych, którzy szukają broni bardziej precyzyjnej od klasycznego repetiera.

Sztucer został przygotowany w trzech modyfikacjach, różniących się długością luf i typem osad. Pierwsza z nich to MVP Varmint (z ang. szkodnik) z półciężką lufą 610 mm. Średnica lufy w części wylotowej wynosi 18,75 mm czyli jest to profil oznaczany jako Medium. Broń dysponuje kolbą typu sportowego, charakteryzującą się podniesionym policzkiem z baką oraz pełnym chwytem pistoletowym. Łoże w części podlufowej jest szerokie i płaskie (jak w osadach do benchrestu). MVP Varmint jest przystosowany do precyzyjnych strzałów na średnie dystanse. Drugą i trzecią odmianę określa się oznaczeniem MVP Predator (z ang. drapieżnik). Różnią się one długością lufy i jej profilem. Do wyboru jest profil lżejszy (Sporter, lufa długości 508 mm) lub półciężki (Medium, długość 470 mm, średnica wylotu 18,8 mm). Wszystkie lufy wibrują swobodnie i są modnie kanelowane, co oczywiście ogranicza masę oraz ułatwia odprowadzanie ciepła. Korona lufa jest obrobiona pod kątem 11 stopni. Osada Predatora nie ma podniesionego policzka, a chwyt jest standardowy, jak w klasycznej kolbie typu niemieckiego. MVP pozbawiony jest mechanicznych przyrządów celowniczych. W prezencie dostajemy dwie bazy Weavera, ułatwiające montaż celownika optycznego.

Broń jest dostosowana do amunicji kalibru 5,56 x 45 NATO. Oznacza to, iż sztucer może strzelać nabojami typu wojskowego. Obniża to koszty treningu, bo nadwyżki amunicji 5,56 mm są ogromne i taka amunicja jest stosunkowo tania. Mossberg zezwala na używanie w tych repetierach cywilnego naboju .223 Rem. Powszechnie uważa się 5,56 x 45 NATO i .223 Rem. za identyczne ale tak naprawdę są różnice. Mówiąc najogólniej posiadacz broni w kalibrze 5,56 x 45 może strzelać amunicją .223 Rem. ale nie odwrotnie. Z komory  .223 Rem. nie należy strzelać nabojami 5,56 NATO, bo może dojść do niebezpiecznego wzrostu ciśnienia. Nie wynika to  z różnic wielkości ładunku prochowego, tylko z geometrii komory i stożka przejściowego.  Z drugiej strony wielu praktyków twierdzi, że jankesi tylko „dmuchają na zimne” i takie sytuacje są zgoła hipotetyczne.

Skok gwintu w lufie wynosi 1 : 9 cali.  Pozwala to na stosowanie cięższych pocisków, bardziej odpornych na wiatr boczny i mniej niszczących tusze.

Przystosowanie MVP do amunicji 5,56 x 45 sugeruje chęć rozszerzenia kręgu nabywców o resorty siłowe. Specjalne wersje dla policji (oznaczane symbolami MVP Patrol lub MVP Flex Tactical) opracowano w  2013 i 2014 roku.

 Kilka miesięcy temu pojawiły się modyfikacje w kalibrach .204 Ruger; .300 BLK oraz .308 Winchester. Bardzo precyzyjny i płaskotorowy nabój .204 Ruger jest niestety nieco za słaby na kozły, a nabywanie broni tylko na lisy czy jenoty nie wydaje się racjonalne. Warto więc wybrać standardowy .223 Rem., tym bardziej że amunicja w tym kalibrze jest niedroga i powszechnie dostępna.

Sztucer wykorzystuje czterotaktowy zamek suwliwo – obrotowy, z dwoma przednimi ryglami zaporowymi i krótkim wyciągiem. Spiralnie skręcana powierzchnia zewnętrzna wygląda bardzo atrakcyjnie. I o to głównie chodzi, bo inne potencjalne zalety tego rozwiązania – zmniejszenie oporów tarcia czy ograniczenie masy jakoś do mnie nie przemawiają. Zasadniczo zamek pochodzi ze sprawdzonych repetierów Mossberg  ATR i 4 x 4, tyle że zastosowanie słabszego naboju pozwoliło na zmniejszenie średnicy trzonu oraz czółka zamka Jest jednak jeden element, który wyróżnia ten zamek spośród innych.  Otóż w dolnej części czółka znajduje się ramię z zawiasem (opatentowany system Drop – Push) które opada celem pobrania kolejnego naboju z magazynka. Przed podaniem amunicji do komory ramię przesuwa się do góry i usuwa z drogi. Takie rozwiązanie było konieczne przy korzystaniu z nisko osadzonego magazynka.

Celem wyjęcia zamka należy wcisnąć zatrzask ulokowany z lewej strony komory zamkowej.

Mossberg Varmint Predator wykorzystuje wymienny, dwurzędowy magazynek o pojemności 5 nabojów. Wykonany jest z blachy stalowej, jak na sztucer aż za solidnie. Do zastosowań sportowych czy taktycznych dostępne są magazynki większej pojemności. Wszystkie są tanie, z prostego powodu – broń wykorzystuje skrócone wersje od standardowego  M 16 (AR 15).  Niektórzy twierdzą, iż sukces MVP na rynku amerykańskim wynika w dużym stopniu z dostępności pojemnych magazynków,  produkowanych przez wiele firm, w niezliczonej ilości kombinacji.

MVP dysponuje regulowanym mechanizmem spustowym LBA /Lightning Bolt Action/.

Bezpiecznik suwakowy umieszczony jest z prawej strony komory zamkowej.

Osada Mossberga wykonana jest ze sklejki, w kolorze szarostalowym. Laminat jest bardzo wytrzymały mechanicznie, ponadto nie boi się deszczu ani śniegu. Chwyt pistoletowy oraz część podlufowa łoża mają naciętą kratkę, dla poprawienia kontaktu z dłońmi strzelca. Podczas opadów palce nie będą się ślizgać po gładkiej powierzchni. Łoża ze sklejki z reguły są ciężkie. Tutaj mamy niespodziankę –  osada jest stosunkowo lekka. Kolejną zaletą konstrukcji jest niezłe zbalansowanie. Typowy varmint ciąży na wylot lufy.  Tutaj nic takiego się nie dzieje, bo po pierwsze sama lufa nie przypomina swoją grubością osi od wagonu, a po drugie „wyważa”  ją  kolba ze sklejki, o masie większej niż zwykły syntetyk.

Sztucer ma prosty bedding, wykonany z tworzywa. Wpływa to pozytywnie na parametry skupienia.

Firma oferuje także wersje ukompletowane optyką. Model Varmint może być sprzedawany z celownikiem o parametrach 4 – 16 x 50, natomiast Predator z  lunetą 3 – 9 x 40.  Amerykańscy strzelcy je chwalą ale  jest to optyka  wyłącznie do zastosowań dziennych.

MVP VARMINT lufa 24 cale

MVP VARMINT lufa 24 cale, z optyką

MVP PREDATOR lufa 20 cali

MVP PREDATOR  lufa 18.5 cala

Dane techniczne:

Parametr/Broń MVP Varmint MVP  Predator MVP Predator
Kaliber .5,56 x 45/.223 Rem. .5,56 x 45/.223 Rem. .5,56 x 45/.223 Rem.
Długość lufy (mm) 610 470 508
Profil lufy Półciężka, kanelowana Półciężka kanelowana Lekka, kanelowana
Skok gwintu (cale) 1 : 9 1 : 9 1 : 9
Osada Sklejka Sklejka Sklejka
Magazynek (typ, pojemność) Wymienny, 5 + 1 Wymienny, 5 + 1 Wymienny, 5 + 1
Mechanizm spustowy LBA, regulowany LBA, regulowany LBA, regulowany
Bezpiecznik Suwakowy, dwupozycyjny Suwakowy, dwupozycyjny Suwakowy, dwupozycyjny
Montaż Dwuczęściowe bazy Weavera Dwuczęściowe bazy Weavera Dwuczęściowe bazy Weavera
Wykończenie Oksyda Oksyda Oksyda
Długość całkowita (mm) 1092 950 990
Masa (g) 3520 3170 3170
Orientacyjna cena (zł) 3300 3200 3200

Jak wyglądają parametry skupienia MVP? Warto wpierw przytoczyć wyniki strzelań opublikowane przez J. Scotta Ruppa (www.rifleshootermag.com). Broń ukompletowano celownikiem o parametrach  4 – 12 x 40.  Dystanse  91 i 182 m, amunicja fabryczna, serie po trzy pociski.  Najpierw rezultaty na 91 metrów. Otóż przy nabojach Hornady z pociskiem V – Max uzyskano skupienie rzędu 19,3 mm; Winchester Ballistic Silvertip 22,6 mm zaś Black Hills V – Max równo 10,2 mm! Najsłabszy rezultat na tym dystansie, na osiem sprawdzanych fabrycznych elaboracji dał nabój Hornady Superformance z pociskiem NTX o masie 2,27 g – dokładnie  29,21 mm.

Najlepszy z nabojów, czyli Black Hills z kulą V – Max  o masie 2,59 g przetestowano następnie na odległości 182 metrów. Wynik – 27,18 mm.

Przy teście na „przegrzanie” lufy strzelec oddał w bardzo szybkim czasie siedem serii po trzy pociski – razem 21 strzałów. Skupienie średnie w serii (przy naboju Black Hills z pociskiem Varmint Grenade 2,33 g) nie przekroczyło 37 mm/91 m. Najlepsza, pierwsza seria dała wynik 24,13 mm, najgorsza 53,34 mm.

Sprawdźmy te wyniki w praktyce. Część użytych nabojów nie jest niestety dostępna na naszym rynku. Do mojej dyspozycji były trzy egzemplarze MVP (po jednym ze wszystkich odmian), z lunetami o tych samych parametrach. Amunicja firm Prvi Partizin i Remington. Tańsze naboje, z pociskami w pełnym płaszczu (FMJ i MC) nadają się tylko na lisy. Dwa sporo droższe należą do najnowszej generacji. AccuTip – V to mistrz fragmentacji. Używany jest do eliminacji małych drapieżników i szkodników. Barnes TSX należy do grupy pocisków monolitycznych, o ściśle kontrolowanej deformacji głowicy.

Warunki strzelania: dystans 100 m., temperatura +19 st. C, bezwietrznie, strzelnica otwarta z walami bocznymi. Serie po trzy pociski. Postawa siedząc, z  wykorzystaniem podpórki.  Wynik mierzony po zewnętrznej krawędzi skrajnych przestrzelin.

Nabój, typ pocisku, masa/Broń MVP Varmint; skupienie, w mm MVP Predator, lufa 508 mm; skupienie, w mm MVP Predator, lufa 470 mm; skupienie, w mm
PPU Prvi Partizan FMJ    3,56 g 29 35 28
Remington Barnes TSX   4,02 g 19 26 23
Remington AccuTip – V   3,56 g 17 24 20
Remington UMC MC      3,56 g 20 32 24
Skupienie  średnie, w mm 21,2 29,2 23,7

Rezultatów J. Scotta Ruppa nie udało mi się osiągnąć. Próby dotyczyły jednak  zaledwie czterech fabrycznych elaboracji, a przecież jest ich na naszym rynku całe mnóstwo. Sprawdzane egzemplarze MVP najlepsze parametry skupienia osiągały z pocisku AccuTip – V. Jednak nawet taniutki pocisk pełnopłaszczowy MC dał przyzwoite rezultaty. Jak ktoś szuka wysokiej precyzji strzału, warto polecić model pełnowymiarowy. Wyciągniemy z dwudziestoczterocalowej lufy ile się da. Osada jest tutaj najwygodniejsza, wręcz komfortowa. Bardzo dobrze strzela też model z najkrótszą lufą. Jest ona grubsza, a więc i sztywniejsza od profilu „sporter” długości 508 mm. Ogranicza to wibracje części wylotowej. Warto zwrócić uwagę, iż podczas strzelań na 100 metrów Predator z lufą długości 470 mm  niewiele ustępował cięższej wersji Varmint. Wydaje się, że podwyższone parametry skupienia Predator utrzyma także na dystansie 200 metrów.

MVP z lekką lufą średniej długości (508 mm) uzyskał najsłabszy rezultat, ale i tak wynik średni oscyluje w granicach minuty kątowej (1 MOA = 29,1 mm/100 m). Wiele firm za sztucery z gwarancją 1 MOA każe sobie dopłacać.

Poddajmy analizie dane rozrzutu. Według niemieckiej normy, przy skupieniu rzędu 40 mm/100 m (IV grupa umiejętności) możemy strzelać lisy na 150 metrów. Predator, nawet z lekką lufą zapewnia komorowe trafianie drapieżników także z dystansu 200 metrów.

Dane z licznych testów MVP dowodzą, iż broń strzela dobrze zarówno z płaskotorowych pocisków o małej masie (2,59 – 3,56 g) wskazanych do odstrzału drapieżników jak i z cięższych, wolniejszych (4,02 – 4,5 g) bardziej preferowanych na sarny.

Istotną kwestią jest możliwość stosowania do treningu bardzo taniej amunicji z demobilu – broń, w przeciwieństwie do większości konkurencyjnych sztucerów jest do tego przystosowana.

MVP Predator z lufą 470 mm został także sprawdzony przy użyciu najtańszych nabojów na naszym rynku, firm Barnauł i SM. Chodziło wyłącznie o możliwość wykorzystania takiej amunicji na strzelnicy. Rosyjski Barnauł dał skupienie rzędu 1,36 – 2,06 MOA/100 m; przy czym najlepiej sprawowały się pociski HP o masie 4,02 g. Demobil od SM osiągał skupienie  rzędu 1,30 – 1,55 MOA. Są to wyniki wystarczające do prowadzenia treningu na bliższych dystansach. Przypominam jednak, że przy stosowaniu nabojów rosyjskich, z twardym płaszczem musimy się liczyć z przyspieszonym zużyciem lufy.

Zamki sztucerów funkcjonowały stosunkowo dobrze, we wszystkich fazach pracy. Miałem okazję sprawdzenia większej partii tej broni i bardzo równą, lekką pracą zamka charakteryzowały się przede wszystkim egzemplarze MVP Predator z lufą 508 mm.

Bazowy zamek MVP pochodzi od repetierów ATR i 4 x 4. I tu ciekawostka – starszy model Mossberga czyli ATR jest dużo tańszy od MVP ale jego zamek pracuje lepiej,  prawie doskonale.

Broń działa dobrze z magazynkami fabrycznymi. Przy sprawdzaniu innych, pochodzących od różnych producentów zdarzały się  problemy, np. z osadzeniem w gnieździe lub podawaniem ostatniego naboju.

Rączka zamkowa jest właściwie wyprofilowana i osadzona tuż nad spustem, jak w Remingtonie 700.

Strzelałem z fabrycznych nastaw mechanizmu spustowego, bez jakichkolwiek ingerencji.  Jak dla mnie siła spustu była optymalna. Warto jednak wiedzieć, iż mechanizmy spustowe typu LBA można regulować w szerokim zakresie, od 0,9 do 3,18 kg. Konkurencyjne modele z reguły mają węższy zakres zmiany ustawień. 0,9 kg wystarczy w zupełności do precyzyjnych strzelań myśliwskich, ale nie do wyczynu.

Długość kolb (LOP = 336,5 mm) sprzyja strzelcom niższego i średniego wzrostu. Wychodzi to zwłaszcza przy strzelaniu z postawy leżącej. Wysocy myśliwi powinni stosować dodatkowy trzewik, z filcem w środku.

Klasę karabinu ograniczają lunety, oferowane w opcji. Obie wytrzymają na broni kalibru .223 Rem., bo nie ma tu przecież mowy o jakimkolwiek odrzucie, niemniej jakość soczewek jest tylko dostateczna. Wydaje się więc, iż nie warto kupować kompletów.

Spróbujmy ocenić sztucery Mossberga. Osiem kryteriów, w każdym można uzyskać do pięciu gwiazdek. Ocena łączna jest średnią arytmetyczną.

 Parametr/Typ broni

MVP Varmint MVP Predator  lufa 470 mm

MVP Predator lufa 508 mm

Lufa +++++ +++++ +++++
Zamek (kultura pracy ryglowanie, ergonomia rączki zamkowej etc.) +++ +++ +++
Mechanizm  spustowy (praca, możliwość regulacji) ++++ ++++ ++++
Bezpiecznik ++++ ++++ ++++
Magazynek ++++ ++++ ++++
Osada (wymiary LOP, jakość materiału, klasa stopki etc.) +++++ ++++ ++++
Skupienie +++++ +++++ ++++
Designe plus wykonanie i wykończenie +++++ ++++ ++++
Ocena łączna 4,37(I)  4,12(II)  4,0 (III)

 

Wszystkie odmiany MVP uzyskały ocenę dobrą; najlepszy jest model z lufą 610 mm.

Sztucer Mossberga prezentuje niezły poziom wykonania i wykończenia. Jak na semivarminta strzela bardzo przyzwoicie. Ma dobry mechanizm spustowy, solidny wymienny magazynek oraz mocną i atrakcyjną wizualnie osadę. Sam zamek jest niezły, choć wolę wersję bazową, z modelu ATR.

Zapaleni lisiarze powinni skierować swoją uwagę na modele Predator, lżejsze i krótsze, a więc zdecydowanie bardziej składne. Gdy trzeba z bronią dużo chodzić, każdy gram i centymetr mniej nabierają niebagatelnego znaczenia. Predator bez lunety waży tylko 3,17 kg, przy długości 950 lub 990 mm. Poniżej metra – idealnie na podchód.

Standardowy MVP Varmint ma za to ergonomiczną, wręcz komfortową kolbę. Sprzyja to  zastosowaniom sportowym. Waży więcej – dokładnie 3520 g, przy długości 1090 mm. Z optyką  masa wzrośnie do 4,5 kg, a to niemało.

Na naszym rynku MVP będzie mocno konkurował z czeskim CZ 527 Varmint i amerykańskim Savage 25. Jak wygląda porównanie z tymi modelami? Mossberg ma znacznie lepszą osadę, zamek i magazynek od cezetki. Cenowo oba modele są porównywalne. Także Savage 25 nie ma szans z MVP – ten ostatni ma wyraźną przewagę pod względem kultury pracy zamka i jakości magazynka. Rączka zamkowa w Savage jest za mocno wysunięta w przód, opóźnia to przeładowanie. Savage 25 jest sporo droższy od MVP.

Od Mossberga lepszy jest Remington 700 SPS Tactical (z lufą 508 mm) ale ten ostatni za dużo waży i w związku z tym nie może być zaliczony do semivarmintów.

Generalnie, sztucer Mossberga to mocna i sprawna broń, o przyzwoitym wzornictwie. Bardzo dobrze wygląda, a przecież designe sztucera bardzo się liczy. Antyodblaskowe pokrycie części stalowych współgra z szarym kolorem osady.

Do czego nie nadaje się ten sztucer? Nie sprawdzi się w wyczynowych strzelaniach długodystansowych. Nie ten kaliber, nie ta masa lufy. Co innego myśliwskie konkurencje kulowe – tutaj można go wręcz polecić. Będzie też wiernie służył ambitnym myśliwym, dla których prawdziwym wyzwaniem nie jest dzik lecz chytry mykita.

W warunkach  naszych łowów  klasyczny, ciężki varmint nigdy nie będzie właściwie wykorzystany, bo dystans strzału jest ograniczony do 200 metrów. Co innego typowy lightvarmint – mało  waży, mimo to zapewnia podwyższone parametry skupienia.

Gdybyśmy chcieli traktować MVP jako broń bardziej uniwersalną, warto skierować swoją uwagę na trzy nowe wersje kalibru 7,62 x 51/.308 Winchester. Ale to już inne bajka.

Marek Czerwiński

 
19 komentarzy

Dodano przez dnia 15 września 2014 w Broń myśliwska, Broń myśliwska kulowa

 

Tags: , ,

19 responses to “Na kozły i lisy

Leave a Comment:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *