RSS

Broń krótka w łowiectwie

09 Paź

W wielu krajów (np. w USA) polowanie na zwierzynę może być realizowane przy pomocy broni krótkiej. W innych z kolei, np. w Niemczech myśliwy może wykorzystywać broń krótką celem dostrzelenia grubego zwierza. U nas oczywiście nic z tych rzeczy zdarzyć się nie może i łowca musi dobić ranne zwierzę kulą ze sztucera, często masakrując wręcz tuszę. Skąd się bierze u naszych ustawodawców strach przed bronią krótką w rękach myśliwych? Ten sposób myślenia jest śmieszny, bo mamy w prywatnych rękach ponad 115 tys. sztucerów z lunetami czyli tak naprawdę broni parasnajperskiej i to nikomu nie przeszkadza, a broń krótka o małym zasięgu skutecznego strzału jest już be.  Cóż, absurdów naszego prawa jest tyle, iż jeden więcej nie ma znaczenia.

Podział broni krótkiej, stosowanej w łowiectwie przebiega wokół tych dwóch zastosowań. Jest rzeczą zrozumiałą, iż broń przeznaczona do dostrzeliwania zwierzyny nie musi być tak celna jak ta, z której polujemy. Także energia kinetyczna pocisku może być znacznie słabsza.

Sądzi się powszechnie, iż dla dobicia rannej zwierzyny grubej w Europie wystarczy pocisk o energii przycelnej ok. 300 J. Mieści się w tym przedziale zarówno .38 Special jak i 9 mm Para, ale także nieco słabszy 9 x 18 Makarow czy 9 mm Short. Pocisk 7,65 mm Browning  jest już nieco za słaby, choć o dziwo, szeroko stosowany. Kapitalnie sprawdza się .357 Magnum. Broń musi być kompaktowa (poręczna) tak więc rewolwery z długimi lufami czy ciężkie pistolety nie są wskazane. Dobra długość lufy w przypadku rewolweru to 2,5 – 3,75 cala (63 – 95 mm), pistoletu 3 – 4 cale (76 – 102 mm). Nie należy oczekiwać specjalnego rozwoju tego segmentu broni krótkiej, używa się tutaj broni standardowej, czasem dostosowanej do bardzo szybkiego strzelania. Osobiście preferowałbym w tym celu bardziej rewolwer niż pistolet.

Inaczej ma się rzecz przy dostrzeliwaniu zwierzyny bardzo niebezpiecznej, np. niedźwiedzia. Tutaj również wskazany jest rewolwer typu DA (Double Action, podwójnego działania) o zwartej budowie i nie za długiej lufie, ale w kalibrze co najmniej .357 Magnum. Nie do pogardzenia będzie broń kalibru .41 Magnum; .44 Magnum; .480 Ruger czy nawet .454 Casull. Wchodzą do użycia nowe, armatnie kalibry, w rodzaju .460 czy .500 Smith & Wesson. Wszak trzeba zastopować rozjuszone zwierzę, a czasu na powtórny strzał może zabraknąć.

Typowa broń krótka na łowy winna zapewniać dobre parametry skupienia, wysoką energię kinetyczną oraz stosunkowo płaski tor lotu pocisku. Mistrzowie strzelają jelenie nawet z dystansów większych niż 200 metrów, co dla broni krótkiej jest prawdziwym wyczynem. Minimalna długość luf to 4 cale (102 mm) ale preferowane są lufy dłuższe niż 6 cali (152 mm).

Rewolwery przeważają nad pistoletami, przy czym przy bardzo mocnych nabojach system SA (Single Action, wymagający ręcznego napięcia kurka przed strzałem) wcale nie musi być gorszy. Przy silnym podrzucie lufy i odrzucie broni możliwość szybkiego oddania kolejnego strzału jest niewielka i wprawny strzelec zdoła naciągnąć kurek kciukiem.  Przewaga rewolweru nad pistoletem – w zastosowaniach myśliwskich wiąże się z lepszą celnością klasycznego bębenkowca – ma on stałą, nieruchomą  lufę. Ponadto jej długość w rewolwerze (przy identycznych danych katalogowych) jest zawsze większa niż w pistolecie – wszak bęben pełni rolę komory nabojowej. Ponadto rewolwer pracuje niezawodnie przy różnych masach ładunków prochowych i różnych typach pocisków. Łowca ma więc możliwość doboru naboju odpowiedniego do gatunku strzelanej zwierzyny. Stan załadowania rewolweru jest zawsze widoczny.

Skuteczne pistolety myśliwskie, zwłaszcza magazynkowe można policzyć na palcach. Należą do nich przede wszystkim Desert Eagle (w kalibrach .357 Magnum, .44 Magnum czy .50 AE), Coonan (.357 Mag.), Wildey (.45 Win. Mag., .475 Wildey Magnum) czy Grizzly (.45 Win. Mag., .357 Mag.).  Łowcy wolą już broń jednostrzałową, lepiej wyważoną i pewniejszą w działaniu. Do takich pistoletów zalicza się m.in. Contender firmy Thompson/Center Arms, produkowany w szerokiej palecie kalibrów.

Pierwszym prawdziwym rewolwerem myśliwskim był Smith & Wesson Model 27, zwłaszcza z lufą 6,5 lub 8 cali, w mocnym kalibrze .357 Magnum. Pewnie narażę się miłośnikom starych Coltów wz. 1873, ale osobiście nie uważam za stricte myśliwskie kalibrów  .44 – 40 Win. czy .45 Colt. Owszem, można było z nich upolować zwierzynę grubą, ale raczej ze sztucera systemu lever action niż z  rewolweru. Kojot czy wąż grzechotnik mogły być celem, ale grizzly nie bardzo. Miś mógłby się mocno zdenerwować, gdyby ktoś łaskotał go z rewolweru, nawet pociskiem o energii 400 J.  Przypadki zastrzelenia brunatnego czy czarnego niedźwiedzia kulą rewolwerową o umiarkowanej energii zdarzały się oczywiście, ale nie były częste. Z reguły łowca szpikował misia całą zawartością bębna i czekał aż ten się wykrwawi. Czasem się udawało, czasem nie.

Pocisk kalibru .357 Magnum, odpalony z lufy 8 calowej (203 mm) miał już prawie 900 J, zaś .44 Magnum ponad 1300 J. Inna bajka.

Odpowiednikiem  rewolwerów pod współczesne naboje Magnum był stary Colt Walker wz. 1847, istna kawaleryjska armata i ten właśnie model, a nie Colt wz. 1873 (Peacemaker czy Frontier Six Shooter) może być uznany za godnego przodka myśliwskich rewolwerów. Mówiło się w tych czasach, iż „ten, kto zajrzał w wylot lufy potężnego Walkera mógł dojrzeć cmentarz”. Coś było na rzeczy, bo pocisk kal. 44 osiągał 800 dżuli. Imponujące parametry, nawet dzisiaj. Kapitan Walker, współtwórca broni był silnym mężczyzną. Rewolwer przygotowywał więc niejako „pod siebie”. W rezultacie powstała imponująca broń o masie ponad 2,1  kg, często oznaczana jako Whitneyvill Walker (od miasta Whiteyvill, w którym była produkowana). Rewolwer miał długość całkowitą 395 mm, długość lufy ustalono na 9 ½ cala (230 mm). Rewolwer miał mocny, dźwigniowy podobojczyk ułatwiający osadzenie kuli i spust montowany na stałe, chroniony silnym kabłąkiem. Ołowiany pocisk w kształcie kuli o masie 9,0 g osiągał prędkość początkową rzędu 366 m/s, co dawało energię kinetyczną równą  610 J. Inne źródła podają, iż przy maksymalnej elaboracji (ładunek ok. 3,6 g prochu czarnego) i przy pocisku innego typu  o masie aż 14,25 g osiągał energię przekraczającą 810 J. Wg  opinii teksańskich rangersów, pocisk wystrzelony z Walkera obalał konia z odległości 75 yardów (63 metry). Znane są przypadki skutecznego użycia Walkera do polowań na zwierzynę o średniej masie tuszy. Generalnie do Colta wz. 1847 przydałaby się dostawna kolba, bowiem utrzymanie rewolweru o masie 2,1 kg w jednej ręce jest już samo z siebie dużym wyczynem. Wszystkie części broni były wzajemnie wymienne. Było to zasługą Eli Whitneya, pioniera nowoczesnej, zmechanizowanej produkcji broni palnej.  Model wz. 1847 przewożono przy siodle, a nie w kaburze na biodrze. Był tak potężny, iż inaczej się nie dało.

Kapitan Walker  wkrótce zginął w walce, ale dzięki swojej broni przeszedł do historii. Używany przez niego egzemplarz rewolweru wrócił do Samuela Colta i jest obecnie eksponowany w muzeum w Hartford.

Aby dostosować potężnego Walkera wz. 1847 do bardziej masowego użytku, opracowano jego nieco skrócone wersje, oznaczane jako Dragoon (First, Second i Third, trzy kolejne modyfikacje). Ten bardziej „ludzki” rewolwer miał m.in. krótszą lufę (7 ½ cala czyli 178 mm) i skrócony o ok. 8 mm bęben nabojowy czyli mniejszą pojemność komór prochowych.  Ładunek prochu czarnego został więc ograniczony o  ok. 20 – 30 %, do maksymalnej wielkości 3,24 g. Rewolwer działa jednak najlepiej, jeżeli ilość prochu ograniczymy do 2,59 g. Energia kinetyczna pocisku kal. 44 była jednak dalej imponująca. Ważne, iż z Dragoona można było już dłużej celować, bowiem ważył „tylko” nieco ponad 1900 g i nie był tak ciężki „na łeb” (wylot lufy). Wyeliminowano ryzyko blokowania bębna podobojczykiem, który w modelu Walker 1847 mógł cofnąć się pod wpływem nacisku opadającej pod własnym ciężarem dźwigni. Poczynając od Dragoona, dźwignia została wyposażona w specjalny zatrzask utrzymujący ją w stałym położeniu względem lufy. Oryginalnych Walkerów wz. 1847 wyprodukowano zaledwie 1100 sztuk, jednak liczba replik produkowanych współcześnie dawno przekroczyła dziesiątki tysięcy. Broń podczas strzelania dostarcza niezapomnianych przeżyć, a sam odrzut jest znośny dzięki dużej masie broni i specyficznym właściwościom materiału miotającego. Dragoon, oprócz początkowych 247 sztuk był już produkowany w Hartford w stanie Connecticut. Aby przypomnieć strzelcowi, iż przed oddaniem strzału trzeba napiąć kurek (omawiane modele nie miały samonapinania), zarówno Walker jak i First czy Second Dragon mają specjalne wycięcie, pozwalające na celowanie z muszki i szczerbiny w kurku tylko po jego odciągnięciu.

Największym sukcesem wśród myśliwskich rewolwerów cieszy się Smith & Wesson Model 29, kal. 44 Remington Magnum, zwłaszcza z lufą długości 6,5 cala (165 mm). Jest to sukces zasłużony, bo broń to sprawna, bardzo poręczna i celna. Wymaga oczywiście silnego chłopa, to nie nabój dla każdego. Wersje ze stali nierdzewnej (Model 629) mimo mniejszych wymagań jeżeli chodzi o konieczność czyszczenia i konserwacji  nie zdobyły takiej renomy. Bardzo popularne są Rugery Redhawk, Super Redhawk czy Blackhawk. Uważa się, iż są mocniejsze i bardziej długowieczne od Smith – Wessonów, ale niestety mają gorzej pracujący spust. Dobrą opinią cieszą się Anacondy czy Kong Cobry Colta, jeszcze lepszą Pythony. Swoistym Rollsem wśród rewolwerów są piekielnie drogie wyroby firmy Korth. Dużo trzeba wydać także na wyroby firmy Freedom Arms, ale warto. Znacznie tańsze są brazylijskie wyroby firm Taurus i Rossi. Raging bull Taurusa – jak sama nazwa wskazuje rzeczywiście jest „wściekłym bykiem”  i trudno go po strzale utrzymać w dłoni.

Zastanówmy się przez chwilę nad „łowieckim minimum” w broni krótkiej czyli .357 Magnum. Nabój powstał na zamówienie policji, szukającej zamiennika starej, poczciwej  „trzydziestki ósemki”.

W 1934 roku, drogą przedłużenia łuski i zwiększenia ładunku prochowego w .38 Special opracowano nabój kal. 357 Magnum, Dokładnie 8 kwietnia 1935 roku rewolwer i nowy nabój (po specjalnym pokazie) zostały zaakceptowane przez szefa FBI  J. Edgara Hoovera. Przez dwie dekady (aż do wprowadzenia w 1955 roku kalibru .44 Magnum) .357 Mag. był najsilniejszym nabojem rewolwerowym świata. Początkowo nawet agenci FBI bali się mocnego naboju, głównie z przyczyny nadmiernej penetracji i znacznego odrzutu broni. Ciężki pocisk o masie 10,25 g przechodził przez tkanki jak przez masło, grożąc osobom postronnym. Kolejnym powodem niechęci była konieczność noszenia ciężkiego rewolweru, bowiem .357 Mag. wymagał mocnej, odpornej na wysokie ciśnienia broni. Początkowo używano tylko Smith & Wessonów Model 27 i 28. Huk wystrzału był nieprzyjemny.  Podczas treningów ostry odgłos wystrzału bezwzględnie wymusza stosowanie słuchawek lub innych form ochrony słuchu.

Na światową sławę .357 Mag. musiał poczekać do lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy to opracowano lepiej ekspandujące pociski i znacznie lżejszą broń, początkowo na średnim, a potem nawet lekkim (ale wzmocnionym) szkielecie. Z długich luf rewolwerów (powyżej 165 mm) pocisk o masie 10,25 g  osiągał nawet do 1100 J energii kinetycznej, czyli trzy razy więcej niż stary .38 Special.

Dane wybranej amunicji 357 Mag. przy strzelaniu z luf krótkich:

Firma Typ pocisku, masa (g) Prędkość początkowa (m/s) V50 Energia kinetyczna Eo (J) E 50 Długość lufy (mm)
LAPUA FMJ CEPP SUPER 9,7 370 327 664 527 140
LAPUA SJFN 9,7 385 342 719 569 140
GECO FMJ 10,2 445 395 1010 796 210
GECO SP 10,2 445 390 1010 780 210
HIRTENBERGER SP 10,2 460 430 1079 943 210
SELLIER & BELLOT FMJ i  SP po 10,2 425 380 926 739 150
IMI SP 10,2 425 390 920 740 150
SAKO TCJ 10,2 400 348 819 620 150
MAGTECH SP 10,52 376 724 102
WINCHESTER PG 11,66 360 332 755 641 127
WINCHESTER JHP 10,24 376 336 725 580 127

 

Wybór wyspecjalizowanych półpłaszczy nowej generacji jest w tym kalibrze bardzo duży, a materiał badawczy dotyczący ich skuteczności wyjątkowo obszerny. W USA za skuteczne uważa się np. pociski typu HYDRA – SHOK firmy Federal (masa 7,42 i 10,24 g) oraz GOLD – DOT firmy SPEER (8,1 i 11,02 g). Nawet czeska Sellier & Bellot produkuje aktualnie amunicję .357 Mag. z czterema  typami pocisków (wszystkie ciężkie – 10,24 g).

Policjanci w USA twierdzą, iż skuteczniejsza od .357 Magnum jest tylko bomba atomowa. Jest w tym wiele prawdy. Ponieważ prędkość spotkania pocisku z celem nie jest duża, tusza nie powinna być nadmiernie rozbita. Działanie obalające pocisków .357 Mag. jest stosunkowo wysokie. Posługując się współczynnikiem TKO (Taylor knock out) uzyskujemy dla ciężkiego pocisku  tego kalibru wielkość 12,0. Jak na nabój do broni krótkiej to dużo, bowiem 9 mm Para osiąga tylko 6,7 w skali Taylora, a mocny .45 ACP dochodzi do 11,85.  Tak więc .357 Magnum może być użyteczny, zwłaszcza przy strzałach z bliska

Cena amunicji tego kalibru zamyka się w przedziale 1,10 – 3,50 PLN.

Kilka porad dla osób, które będą samodzielnie elaborować amunicję. Wariant z prochem P 806 (Rottweil) naważka 0,801 g, pocisk VMS Geco 10,2 g; spłonka RWS nr 4047 pozwala na osiągnięcie z lufy rewolwerowej dł. 152 mm ok. 980 dżuli.

Wariant zalecany przez Hirtenbergera: pocisk SP 10,2 g, proch Bofors PK 6 w naważce 0,834 g, spłonka  nr 1212/1253. Maksymalna długość naboju 40,35 mm. Z lufy 210 mm energia wylotowa 1080 J.

Dobre prochy dla 357 Magnum to:

–          Hodgdon H 110;

–          Aliant  2400;

–          Vectan Ba 9;

–          Rottweil P 806;

–          Bofors PK 6.

Oczywiście na rynku jest jeszcze przynajmniej kilkanaście innych propozycji.

Wybór pocisków do elaboracji własnych jest oszałamiający, podaje tylko część z nich:

–          SAKO TCJ (Total copper jacketed) 10,2 g;

–          LAPUA LWC 9,6 g, SJFN 9,7 g, SJHP 10,2 g;

–          SELLIER & BELLOT  FMJ i SP, oba po 10,25 g;

–          IMI SP 8,1 i  10,25 g;

–          FRANKONIA SWC CUHS 10,25 i 11,0 g KS CUHS;

–          SPEER SP 8,1 i 10,25 g, GOLD DOT  HP 8,1 i 10,25;

–          NOSLER SP HP 10,25 g;

–          REMINGTON SP 10,25 g;

–          WM Bullets 10,25 g silvermoly RK;

–          SIERRA SP 8,1 i 10,25 g, 11,66 g FPJ; JHC 8,1; 9,1; 10,25g;

–          H & N aż 10 pocisków do 11,66 g;

–          PMP HP i SP 10,25 g;

–          KETTNER SWC 10,25 g, BRK 10,25 g; HBWC 10,25 g;

–          HORNADY  HBWC i GASSCHECK 9 – 10,25 g.

Reasumując, 357 Magnum, mimo upływu ponad 70 lat od jego opracowania nadal cieszy się sporym szacunkiem na całym świecie. Uważany jest za najlepszy nabój rewolwerowy  XX wieku.

Kaliber .44 Remington Magnum powstał w 1955 roku, drogą wydłużenia łuski naboju rewolwerowego .44 Special i znacznego zwiększenia ładunku prochu. Przy jego opracowaniu partycypowały firmy Smith & Wesson i Remington. Największą sławę mocnej „czterdziestce czwórce” przydały filmy z Clintem Eastwoodem w roli „Brudnego Harrego”. Kreowany przez Eastwooda inspektor Callaghan wszystkie problemy rozstrzygał za pomocą groźnego Smith & Wessona Model 29. Wylot lufy potężnego rewolweru (kal. 10,97 mm) robił wrażenie na przestępcach. Także Robert de Niro w kultowym filmie „Taksówkarz” posługiwał się długolufowym rewolwerem kal. 44 Magnum, tej samej firmy. Niewielu strzelców jest w stanie prowadzić realny trening z broni krótkiej tego kalibru, chyba że z użyciem słabszej amunicji sportowej typu Semiwadcutter.

Huk wystrzału przy krótkiej lufie rewolweru jest ogłuszający.

Aktualnie na naszym rynku amunicja kalibru .44 Magnum jest dostępna, niemniej oferta jest dość uboga. Najłatwiej zdobyć naboje firm IMI, Sellier & Bellot, Magtech i Fiocchi, w cenach 1,80 – 3,80 PLN za sztukę. Są to głównie ciężkie półpłaszcze (Soft Point, masa 15,5 g) o tępym, ołowianym wierzchołku, sprzyjającym szybkiemu ekspandowaniu i przekazaniu energii w tuszy. Po spotkaniu z celem pocisk taki rozkwita do średnicy ok. 2,0 – 2,5 kalibra (22,0 – 27,5 mm – zależy od Vo czyli  także od odległości strzału).

 

Producent Typ naboju Masa (g) Vo (m/s) dla lufy rewolwerowej 152 – 165 mm Eo (J) -pomiar przy długości lufy 152 – 165 mm
FIOCCHI HOHLSPITZ 12,96 460 1371
FIOCCHI TEILMANTEL (SP) 15,55 445 1539
MAGTECH TEILMANTEL (SP) 15,55 360 1010
IMI TEILMANTEL (SP) 15,55 390 1280
SELLIER & BELLOT TEILMANTEL (SP) 15,55 360 1008

 

.44 Magnum penetruje tuszę dość głęboko, ale nie nadmiernie. Analizując wyłącznie aspekt rażenia obalającego uważa się, iż na dystansie 25 – 50 metrów pocisk SP tego kalibru jest dwukrotnie skuteczniejszy od typowego pocisku pośredniego kal. 7,62 x 39.

Świetnie zachowuje się w tuszy najcięższy pocisk tego kalibru – PARTITION GOLD (masa 16,2 g), oferowany przez firmę Winchester. Dwurdzeniowy pocisk z wgłębieniem wierzchołkowym zapewnia ściśle kontrolowaną deformację części głowicowej (2,5 x) i pełne zachowanie masy w przeszkodzie. Penetracja tego pocisku, mimo znacznego ekspandowania jest silna i prawie zawsze daje on pełny przestrzał, z mocnym farbowaniem. Tylny, specjalnie utwardzony i poprzedzony mocną przegrodą rdzeń nie ulega deformacji w tuszy.

Jest to amunicja dość wąsko wyspecjalizowana, o dobrym rażeniu obalającym, ale przy strzałach z bliska. W statystyce rażenia obalającego, pocisk 44 Magnum notowany jest dość wysoko. Pod tym względem niewiele ustępuje nawet mocniejszym energetycznie średnim kalibrom sztucerowym. Wzmocniona „czterdziestka czwórka” ma swoich zagorzałych zwolenników, którzy traktują ją jako „amerykańską legendę”. Po części sprawiła to potęga Hollywood.

Ostatnimi czasy .44 Magnum mocno stracił na popularności na rzecz nowszego naboju – .454 Casull.                                                            

Nie można opowiedzieć o kalibrze 454 Casull bez cofnięcia się do 1875 roku, kiedy to rząd Stanów Zjednoczonych wprowadził na uzbrojenie solidny nabój 45 Colt, wraz z rewolwerem Peacemaker ( z ang. uspokajacz lub sprawca pokoju).  Broń znana była również pod nazwą „frontier six shooter” (sześciostrzałowiec pogranicza). Nabój 45 Colt, z pociskiem ołowianym o masie 16,5 g i ładunku  prochu czarnego równym 40 granów osiągał energię wylotową ok. 450 – 500 J. Wg współczesnych norm był to więc stosunkowo silny nabój rewolwerowy dużego kalibru, z ciężkim, zaokrąglonym pociskiem. W krótkim czasie zdobył dużą popularność w obu Amerykach.. Po wprowadzeniu prochu bezdymnego nabój nieco zyskał – energia z lufy długości 127 mm wzrosła do ok. 560 J.  Najistotniejsze było jednak to, iż solidna, toczona mosiężna łuska pozwalała na indywidualne elaboracje, z większym ładunkiem prochowym. Stosując wyższe naważki, można z lufy długości 6 cali uzyskać do 900 J energii. Mamy w tym momencie do czynienia z parametrami właściwymi dla amunicji typu Magnum.

Dick Casull oraz Jack Fulmer pochodzili z Salt Lake City w stanie Utah. Przez wiele lat ta para przyjaciół eksperymentowała z amunicją .45 Colt, stosując naważki prochu dochodzące do granicznych krotności elaboracji podstawowej. Nie udało się im jednak z krótkiej lufy bezpiecznie przekroczyć Eo = 1400 J, czyli poruszali się w granicach wyznaczonych przez słynny nabój .44 Remington Magnum. Dopiero minimalne zwiększenie długości łuski i pogrubienie jej ścian doprowadziło do efektu finalnego:  przekształcenia starego naboju .45 Colt w potężny .454 Casull. Stało się to w 1950 roku, lecz na popularność nabój musiał  poczekać jeszcze kilkanaście lat. Po dziś dzień  .454 Casull ma opinię super mocnego, seryjnego naboju rewolwerowego świata.

Maksymalna długość łuski 454 Casull wynosi 35,179 mm, naboju 44,831 mm.

Łuskę od Colta przedłużono w naboju kal. 454 także po to, by uniknąć tragedii związanych z omyłkowym załadowaniem naboju 454 Casull do bębna rewolweru  45 Colt. Gdyby taka możliwość istniała, mogłoby dochodzić do rozerwania broni i poważnych zranień strzelca.

Początkowo .454 Casull określany był jako .454 Magnum, ale ponieważ był prawie dwukrotnie mocniejszy od .44 Remington Magnum, nazwę zmieniono upamiętniając nazwisko pierwszego z konstruktorów. Pocisk 454 Casull o masie ok. 16 gram z lufy rewolweru o długości 165 mm (6 ½ cala) osiągał prędkość wylotową rzędu 526 m/s. Energia dochodziła do 2350 J. Trzeba również zwrócić uwagę na relatywnie wysoką celność pocisków kal. 454 Casull, pozwalającą na osiąganie lepszych skupień serii strzałów w porównaniu z  44 Remington Magnum. Jest to wyraźnie zauważalne na dystansach rzędu  75 – 100 metrów, znacznych przecież dla amunicji rewolwerowej.

Zastanówmy się nad dłużej nad ważnym zwłaszcza dla polujących w Afryce współczynnikiem TKO. Choć w Europie klasyfikacja kalibrów wg tego współczynnika nie jest zbyt popularna, wysoka wartość TKO zapewnia nam znacznie większe prawdopodobieństwo położenia grubego zwierza pierwszym strzałem.

Kaliber Masa pocisku (g) Prędkość początkowa pocisku wystrzelonego z lufy 10 calowej (254 mm), w  m/s TKO
.357 Magnum 10,25 457 12
.44 Magnum 15,5 427 21
.454 Casull 16,8

19,44

22,0

548

518

550

30

33

41

.45 – 70 26,2 403 35
.30 – 06 10,85 790 19,5

 

Uśrednione wielkości współczynnika dla nabojów .454 Casull wynoszą 30 – 42 (w zależności od masy pocisków i Vo czyli praktycznie wielkości ładunku prochowego). Warto wiedzieć, że dla 44 Magnum parametr ten zawiera się w granicach 21, a dla pocisku kal. 308 Win. tylko 18,9.  Można więc (z pewnym uproszczeniem) wysnuć wniosek, iż najcięższe pociski 454 Casull pod względem rażenia obalającego na bliskich dystansach strzału są dwukrotnie skuteczniejsze od mocnych przecież  .30 – 06 czy .308 Winchester. Najwyższym współczynnikiem TKO dysponuje nabój z pociskiem 22 gramowym.

Indywidualne, wzmocnione elaboracje mogą dać wyjątkowe parametry amunicji, nawet przy dość krótkiej lufie. Pokazuje to poniższa tabela. Wykorzystano pociski firmy Freedom Arms.

Masa pocisku (g) Typ pocisku Długość lufy (mm) Proch, typ i masa (g) Prędkość początkowa (m/s) E o (J)
15,5 JHP 190,5 H110;  2,52 637 3145
19,44 JHP 190,5 H110 2,05 542 2860

 

Reasumując, 454 Casull jest skutecznym stoperem. Na bliskich dystansach jest w stanie powalić niedźwiedzia, a w Afryce bywa używany przy polowaniach na „wielką piątkę” jako tzw. „broń wsparcia”. Rywalizuje w tej roli z kalibrem .444 Marlin czy .450 Marlin.  Energia kinetyczna na dystansie 25 – 50 metrów przekracza 2300 – 3000 J, a połączenie tej wielkości energii z dużą masą potężnego, tępego pocisku powinno skutkować natychmiastowym obaleniem zwierza. Sprzyja temu także walcowaty lub mocno zaokrąglony kształt pocisku, opracowany specjalnie do jak najszybszego przekazania energii.

Dane standardowej amunicji fabrycznej:

Firma Typ pocisku Masa (g) Vo (m/s)

lufa 6 ½ cala

Eo (J) lufa 6 1/2 cala
MAGTECH SP 16,85 548 2540
WINCHESTER SP 19,44 495 2386
WINCHESTER PARTITION GOLD 16,85 549 2539

 

Lepsze od .454 Casull w broni krótkiej są tylko .460 i .500 Smith & Wesson. Te dwa naboje weszły już do produkcji seryjnej, a firma Smith & Wesson robi pod nie kilka modeli broni  Potężny rewolwer Smith Model 500, na szkielecie typu X  ma przy lufie dł. 21,27 cm masę 2055 g. Bęben mieści tylko pięć nabojów.  Broń ta oferowana jest jeszcze z lufami długości 4 cale (102 mm); oraz 10,5 cala (267 mm). Rewolwer Smith Model 460  oferowany jest z lufą długości 7,5 cala, wszystkie wzory wykonuje się wyłącznie ze stali nierdzewnej.  Pocisk SJSP – Flat o masie 25,92 g osiąga w fabrycznym naboju .500 S & W firmy Magtech prędkość początkową 490 m/s i energię kinetyczną 3113 J. Podobne parametry osiąga nabój kalibru .460  S & W tej samej firmy. Pocisk o masie 16,9 g, Vo = 610 m/a, energia wylotowa Eo = 3135 J. Prawdziwe armaty.

Czasem w rewolwerach używane są także naboje ery prochu czarnego, ale w nowoczesnych elaboracjach, na prochu bezdymnym. To nie tylko .45 – 70 ale i  .50 – 70 czy nawet .50 – 110. Z dwóch ostatnich niewielu łowców odważa się  strzelać. Masa takiej broni jest zdecydowanie nadmierna i czasem przekracza wagę sztucerów. Eo pocisku kal. 50 – 70  to 4742 J (!), przy masie kuli 34,7 g.

Najmocniejszy nabój pistoletowy do broni magazynkowej, czyli .50 AE osiąga przy pocisku o masie 19,6 g Eo = 2400 J (z lufy długości 152 mm).

Na bazie Condendera J.D Jones z firmy SKK Industries wykonuje jednostrzałowe pistolety Handcannon (ręczna armata) pod naboje własnej konstrukcji. Chyba najskuteczniejszy jest potwór kal. 50 JDJ, o energii kinetycznej 5850 J, ale nikt nie chce z niego strzelać. Da się ponoć polować z pistoletu Jonesa kal. 475 JDJ, bo energia 32 g pocisku wynosi „tylko”  3388 J. Jones upolował z niego całą „wielką piątkę” i to bez konieczności oddawania drugiego strzału. Strzały oddawał z bliska, twardym pociskiem.

Wszyscy pamiętamy, jak mściciel – Charles Bronson w filmie „Życzenie śmierci III” używał potężnego pistoletu Wildey Survivor (kal. 45 Winchester Magnum lub .475 Wildey  Magnum). Pocisk pierwszego kalibru pozwalał na osiągnięcie energii ok. 1650 J, drugiego 2300 J.  Wystarczy na każdego przestępcę, nawet jak ten ukryje się za przeszkodą. Warto wspomnieć także rewolwery Linebaugh, popularne podczas safari. Pocisk .500 Linebaugh przy pocisku  o masie 29,8 g  osiąga Vo = 370 m/s i energię ponad 2000 J. TKO przekracza 41.

Celny strzał z krótkiej broni myśliwskiej ułatwiają oczywiście kolimatory lub specjalne celowniki optyczne (z dużą nominalną odległością od oka i niską skalą powiększeń: np. 1 – 4 x lub 1,5 – 6 x). Najlepsi strzelcy podczas zawodów z broni krótkiej trafiają tarcze sylwetkowe zwierząt nawet z dystansu 300 metrów.  Dobrze świadczy to o możliwościach  broni i amunicji.

Aktualnie rysuje się tendencja do wprowadzania coraz mocniejszej amunicji, a rewolwery pod naboje silniejsze od .44 Magnum wyposażane są fabrycznie w kompensatory odrzutu i podrzutu. Czasem trudno wychwycić różnice między sztucerem a rewolwerem, zwłaszcza gdy ten ostatni ma lufę długości 12 cali (305 mm) i strzela nabojem karabinowym (np. 45 – 70 Govt.). Gdyby nie brak kolby…

Szybko rozwija się segment broni krótkiej, będącej de facto skróconym sztucerem, z czterotaktowym zamkiem suwliwo – obrotowym. Pistolet taki strzela typowym nabojem karabinowym (np. 308 Win.), nie ma tylko kolby właściwej i długiej lufy.

Po co opracowywane są takie hybrydy? Ano, powody są dwa. Po pierwsze, wyspecjalizowane zawody sportowe, bo łatwiej trafić stalowe tarcze zwierząt na dużym dystansie nabojem karabinowym niż rewolwerowym, który ma znaczne zniżenie trajektorii. Po drugie sezon łowiecki dla pistoleciarzy czy rewolwerowców trwa dłużej. Ot, co.

Marek Czerwiński

 
4 komentarze

Dodano przez dnia 9 października 2014 w Broń krótka

 

Tags: ,

4 responses to “Broń krótka w łowiectwie

Leave a Comment:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *