RSS

Chronos

Sztucer samopowtarzalny Chronos został opracowany przez włoską firmę F.LLI Pietta.

Warto kilka zdań poświęcić samej firmie. Pietta powstała w 1963 roku. Początkowo zajęła się produkcją broni czarnoprochowej, w tym słynnych replik rewolwerów Colta – Navy z 1851 i Army z 1860 roku oraz Remingtona  z roku 1858.

Warto też wymienić niezwykły model Le Mat z 1856 roku.  Jest to broń kombinowana  która daje możliwość oddania dziewięciu strzałów kulowych plus jednego śrutowego, z dolnej, gładkiej lufy. Replika karabinu kapiszonowego Smith także jest wywarzana przez Piettę. Wymienione wzory nie wymagają żadnego pozwolenia – może je w naszym kraju nabyć  obywatel powyżej osiemnastego roku życia.

Read the rest of this entry »

 
Leave a comment

Posted by on 24 sierpnia 2018 in Broń

 

Tags: , ,

Rodzina nabojów 6,5 mm

Gdy spytamy statycznego myśliwego w naszym kraju, jakie zna naboje kalibru  6,5 mm większość wymieni tylko jeden: „Szweda” czyli  6,5×55.   Nieliczni dodadzą jeszcze 6,5×57 (R), starzy, doświadczeni Nemrodzi dołożą zasłużony nabój  6,5×54 Mannlicher-Schönauer (MS). I tylko ci, którzy parają się strzelectwem długodystansowym dołożą kilka nowych, wspaniałych „szydeł”  w rodzaju  6,5 x 47 Lapua.

Z wymienionych najbardziej popularny jest 6,5×55, zwłaszcza w Skandynawii. W naszych kraju także ma bardzo wielu zwolenników,  którzy doceniają dwie podstawowe zalety starego, wojskowego naboju: umiarkowany odrzut oraz piekielną precyzję strzału.  To kaliber dla tych, którzy dużo trenują i dobrze strzelają. Nie dla partaczy i nie dla „mięsiarzy”.  Jeśli ktoś omija strzelnicę szerokim łukiem czy oszczędza naboje  nie powinien  kierować swojej uwagi  na  kaliber  6,5 mm. Farbowanie jest i będzie  słabe, działanie obalające nie najlepsze. Jeśli pocisku nie ulokujemy właściwe, czeka nas żmudne dochodzenie postrzałka. Dotyczy to głównie dużych dzików czy jeleni. Na zbiorówkę absolutnie się nie nadaje.  Piszę to celowo, by od razu zrazić tych, którzy szukają „cudownego kalibru”.  6,5×55 ani inne umiarkowane naboje z tej grupy nie są przeznaczone dla amatorów.

Read the rest of this entry »

 
4 komentarze

Posted by on 31 lipca 2018 in Amunicja

 

Rhino – nosorożec z Italii

Rhino – nosorożec z Italii

Wydaje się, iż w dziedzinie rewolwerów nic już nie powinno nas zaskoczyć. To przecież klasyczna konstrukcja; sprawdzona przez ponad półtora wieku. Tymczasem włoska firma Chiappa od kilku lat oferuje bardzo ciekawy bębenkowiec o nazwie Rhino (nosorożec), z nisko osadzoną lufą, strzelający z dolnej, a nie z górnej komory bębna. Skomplikowało to budowę mechanizmów, zwłaszcza uderzeniowych.

Zbliżony model (Rsh-12) produkują Rosjanie i jest to ponoć jeden z najpotężniejszych rewolwerów na świecie. Wcześniej zza wschodnią granicą produkowano mniejszy rewolwer wytłumiony o sygnaturze OC-38.

Przewaga rewolweru nad pistoletem wiąże się z lepszą celnością; wszak ma on stałą, nieruchomą lufę. Ponadto jej długość jest zwiększana przez bęben, który pełni rolę komory nabojowej. Rewolwer funkcjonuje niezawodnie przy różnych naważkach ładunku prochowego i skrajnie różnych typach i masach pocisków. O pistolecie tego napisać nie można. Stan załadowania rewolweru jest zawsze łatwo widoczny, ponadto budowa takiej broni jest prostsza. W przypadku niewypału wystarczy jeszcze raz nacisnąć spust. Nie trzeba, jak w przypadku pistoletu odciągać zamka by usunąć wadliwy nabój.

Pistolet z kolei ma bardziej płaskie gabaryty i pojemny magazynek. Duży magazynek to znaczna szybkostrzelność praktyczna. Zawsze twierdziłem, że to broń na wojnę, rewolwer zaś lepiej się sprawdza w samoobronie czy niektórych zastosowaniach sportowych.

Read the rest of this entry »

 
9 komentarzy

Posted by on 17 kwietnia 2018 in Broń

 

Tags: , ,

Stary, dobry .270 Winchester

Niektórzy nazywają ten nabój „amerykańskim odpowiednikiem 7 x 64”.  Czy mają rację? W pewnym stopniu tak, bo różnice wymiarowe między nabojami są bardzo niewielkie. Długość łuski  .270 Win.  dochodzi  do 64,52 mm, natomiast pocisk ma nominalną średnicę 7,04 mm. Pocisk naboju 7 x 64 ma nieco większą średnicę, dochodzącą do 7,21 mm. Skutkuje to możliwością zastosowania w 7 x 64 nieco cięższych pocisków.

Amunicję kalibru .270 Win. opracowano w 1925 roku, wykorzystując łuskę od mocnego naboju kalibru .30 – 06 Sprg.  Upraszczając, zwężono i nieco wydłużono szyjkę pod pocisk mniejszego kalibru. W założeniu nabój miał mieć bardziej płaską trajektorię i mniejszy odrzut od .30 – 06, przy zbliżonych parametrach energetycznych. Udało się osiągnąć wszystkie cele.

Zwymiarowanie .270 Win. w mm i calach  (rysunek firmy Norma)

Read the rest of this entry »

 
6 komentarzy

Posted by on 26 lutego 2018 in Amunicja

 

Tags: ,

Krótka historia starego Mosina

O karabinach Mosina można napisać niejedną książkę. Są istotną częścią historii światowej broni strzeleckiej. Pod względem ilości wyprodukowanych egzemplarzy lepszy jest tylko karabinek Kałasznikowa (AK).

 W latach 1889 – 1891 w Rosji decydowały się losy karabinu powtarzalnego.  Jednostrzałowa broń Berdana kal. 10,67 mm była już przestarzała. Konkurujące ze sobą karabiny kapitana Siergieja Mosina i braci Nagant (Emila i Leona, fabrykantów z Belgii) były bardzo solidnie testowane przez żołnierzy kilku doborowych pododdziałów. W próbach brały udział pojedyncze kompanie z pułków: Izmajłowskowo, Pawłowskowo i 147 Samarskowo. Dodatkowo broń sprawdzał 1 gwardyjski batalion strzelecki. W ręce sołdatów trafiło 300 kb Mosina i tyle samo kabeków Nagant. Do tego dochodziło 150 sztuk broni jednostrzałowej, opracowanej przez obu konstruktorów. Oddano z nich ponad 400 tysięcy strzałów, badając m.in. szybkostrzelność, parametry skupienia i niezawodność Wyniki były jednoznaczne – podczas prób karabin Mosina zawodził, doszło do 8 uszkodzeń oraz 270 poważnych zacięć. Nagant nie miał żadnych uszkodzeń, zdarzyło się natomiast 31 zacięć.  Upraszczając, w broni Mosina wystąpiło dziewięć razy więcej niesprawności.

Read the rest of this entry »

 
10 komentarzy

Posted by on 6 grudnia 2017 in Broń

 

Tags: ,

LA102 kal. 308 Win. – parametry skupienia na 100 metrów

 
18 komentarzy

Posted by on 20 września 2017 in Filmy

 

Tags: , , ,

Przystrzeliwanie broni

Przepisy /zasady wykonywania polowania/ nakazują myśliwemu przystrzeliwanie broni przynajmniej raz do roku. W praktyce łowca powinien robić to znacznie częściej. Nie ma innej opcji jak powtórne przystrzelanie przy dużych zmianach temperatury (np. zimą, przy silnym mrozie) oraz przy zmianie typu czy rodzaju pocisku, a nawet partii amunicji od tego samego producenta.

Broń przystrzeliwujemy tylko na strzelnicy i zawsze sami. Nie ma praktycznego sensu powierzanie tego zadania rusznikarzowi czy koledze. Różnice w budowie fizycznej każdego strzelca wpływają na zmianę sposobu trzymania i przykładania broni. Wpływa to na zmiany położenia średniego punktu trafienia (ŚPT). Może więc się okazać, iż sztucer przystrzelany przez rusznikarza bije w naszych rękach zupełnie inaczej. Jeżeli już ktoś przystrzeliwuje naszą broń, konieczne jest osobiste oddanie przynajmniej dwóch strzałów, sprawdzenie wyniku i wprowadzenie ostatnich korekt na bębnach. Najlepiej strzelać bez obecności osób trzecich, które tylko rozpraszają strzelca. Obecność instruktora jest natomiast wskazana przy braku umiejętności wprowadzania poprawek na bębnach celownika optycznego. Instruktor ma jednak tylko nauczyć adepta pracy na bębnach korekcyjnych – i na tym jego rola powinna się skończyć.

Read the rest of this entry »

 
30 komentarzy

Posted by on 12 września 2017 in Broń, Optyka

 

Tags: , ,

Mossberg MVP Light Chassis

W początkach 2016 roku firma Mossberg przedstawiła nową broń  – karabin MVP Light Chassis. Model ten uzupełnia liczną już grupę sztucerów z serii MVP – skrót od nazwy Mossberg Varmint Predator. Określenie Varmint (od ang. słowa  szkodnik) kojarzy się naszym myśliwym z precyzyjną ale ciężką i nieporęczną bronią, o lufie grubej jak oś od wagonu. Nic z tych rzeczy. MVP należy do grupy semivarmintów – czyli waży tyle co standardowy sztucer ale zapewnia podwyższone parametry skupienia. I o to chodzi, bo lawinowo rośnie liczba myśliwych, którzy szukają broni w miarę lekkiej lecz znacznie bardziej skutecznej od klasycznego repetiera. Dlatego „pół varminty” (semivarmint) lub „lekkie varminty” (lightvarmint) są tak chętnie kupowane.  Wydaje się, iż ta tendencja się utrzyma.

Mossberg MVP LC na strzelnicy

Read the rest of this entry »

 
4 komentarze

Posted by on 12 września 2017 in Broń

 

Tags: , , , , , ,

Carcano

W jednym ze sklepów myśliwskich natknąłem się na bardzo nietypowy sztucer. Broń kal. 6,5 mm została ewidentnie przerobiona z wojskowego karabinu, z okresu międzywojnia lub jeszcze starszego. Zwracała uwagę bardzo krótka lufa (zaledwie 45 cm), pełna osada oraz dość dziwny, wysoki montaż pod optykę. Sprzedawca niewiele wiedział o pochodzeniu wiekowej broni. Wszystko wyjaśniał kaliber: otóż broń strzelała nabojem 6,5 x 52 Carcano. Było pewne, iż sztucer zbudowano na bazie włoskiego karabinu lub karabinka, opracowanego przez Salvatore Carcano, jeszcze w 1890 roku. Długi karabin o sygnaturze Model 91 (M91,  z lufą długości 780 mm) wdrożono do produkcji rok później. W literaturze angielskojęzycznej broń nierzadko określana jest jako Mannlicher – Carcano. Jest to nazwa związana z konstrukcją magazynka. Bezsprzecznie był on podobny do tych, jakie stosowano w karabinach Ferdinanda Mannlichera. Spotyka się też inne, potoczne nazwy, np. Mauser – Paraviccini (bądź Paraviccino).  Taka sygnatura sugeruje, iż budowa zamka była inspirowana opracowaniami Paula i Wilhelma Mauserów. Nadzór nad komisja rządową w sprawie karabinu sprawował generał Paraviccini. Z tego też powodu broń może być określana jako Paraviccini – Carcano.

Carcano 91-41

Read the rest of this entry »

 
10 komentarzy

Posted by on 7 lipca 2017 in Broń

 

Tags: ,

M49, M49/57 i M56: pistolety maszynowe z Jugosławii

W początkach 1941 roku Jugosławia zamówiła w USA 100 sztuk pistoletów maszynowych Thompson wz. 28 kalibru .45 ACP, razem z magazynkami bębnowymi na 50 nabojów. Koszt jednostkowy zakupionej broni wynosił  225 USD.  Była to pierwsza broń tego typu, która miała trafić na uzbrojenie armii. Niestety, peemy przybyły do Jugosławii dosłownie pięć dni przez jej kapitulacją (07.04.1941 r.) i w całości trafiły w ręce Niemców. Thompsony w Wehrmachcie oznaczono sygnaturą „Maschinenpistole MP 760 (j)”.

ZSRR aktywnie wspomagał ruch partyzancki Josipa Broz Tito, sprzedając mu znaczną liczbę peemów. Łącznie w okresie od 15 maja do 14 listopada 1944 roku bojownicy z NOVJ  (Narodowej Armii Wyzwolenia Jugosławii) otrzymali 5456 sztuk broni maszynowej, większość z nich stanowiły PPSZ wz. 41 ale nie brakowało PPS wz. 43 czy wcześniejszego modelu  PPD.

Read the rest of this entry »

 
3 komentarze

Posted by on 30 maja 2017 in Broń

 

Tags: , ,