RSS

IWA 2019

05 Sty

Targi IWA 2019 i tym razem nie zawiodły oczekiwań. W dniach 8 – 11 marca 2019 roku w Norymberdze wystawiały się  1622 firmy, z ponad 120 krajów. Rok temu liczba wystawców była nieco niższa – dokładnie 1562.  Targi odwiedziło ponad 46 tysięcy osób – w tym przypadku wzrostu nie odnotowano.

Po raz pierwszy targi miały miejsce w roku 1974. Wynika z tego, iż miłośnicy broni spotkali się w Bawarii już 46 razy!

 Wszystkie wystawy przeprowadzono w Centrum Ekspozycyjnym w Norymberdze. Rozmach i organizacja jak zwykle zresztą budziły zachwyt zwiedzających. Zastanówmy się przez chwilę nad nowościami.

Według przewidywań  specjalistów tureckie sztucery i karabiny wyborowe zaleją wkrótce rynek europejski i zaczną z powodzeniem konkurować  z wyrobami amerykańskimi.. Już pierwszy repetier z Turcji – model Turqua firmy Ata Arms  wzbudził duże zainteresowanie. Na IWA 2019 pokazano II generację tej broni, lepiej dostosowana do potrzeb europejskiego odbiorcy. Zewnętrznie nowa generacja przypomina  nieco X – Bolta firmy Browning. Istotne, że rozszerzono paletę kalibrów o .243 Win. oraz 6,5 Creedmoor.

Ata Arms na targach wystawiła nowy karabin wyczynowy ALR (Ata Long Range), od razu w trzech kalibrach: .243 Win., 6,5 Creedmoor oraz  .308 Win. Broń w dużym stopniu oparta jest na myśliwskim repetierze Turqua. Lufa o średnim profilu może mieć długość 508 lub 610 mm.

Łoże przypomina nieco platformy duralowe od Mannlichera SSG 04 i SSG 08. Ergonomiczna kolba ma pełne regulacje, zarówno długości jak i wysokości poduszki policzkowej. Do tego dochodzi podpora dolna, stabilizująca postawę strzelecką leżąc.

Ata Arms opracowała też wojskową snajperkę ASR 308 kalibru .308 Win. Ciężka, kanelowana lufa zakończona jest wielokomorowym urządzeniem wylotowym. Karabin bazuje na ergonomicznym, duralowo – syntetycznym łożu typu Chassis. Kolba ma pełne regulacje, nie tylko długości czy wysokości poduszki policzkowej ale i dolnej podpory.

Turecka firma Adler Silah z przedstawiła  pierwszy sztucer w swojej historii.. Broń kalibru .308 Winchester jest dość nietypowa – wygląda jak klasyczny  półautomat (w rodzaju Browning Bar czy Benelli Argo) ale jest repetierem z szybkim zamkiem jednotaktowym. Nie ma tu pomyłki – nie mamy do czynienia z typowym dwutaktem, bo rączka zamkowa po odciągnięciu w tył samoczynnie wraca w przednie położenie. Bardzo przyspiesza to proces przeładowania.

Sztucer jednotaktowy firmy Adler

Adler RF – 104 jest skazany na sukces o ile będzie dobrze wykonany i w miarę tani.  Oczywiście nie można oczekiwać ceny tak niskiej jak w przypadku Turqua, bo to zupełnie inny  system przeładowania.

Nowy repetier Adler RF

Warto dodać, iż firma Adler  kończy prace nad innym modelem broni kulowej – nowoczesnym sztucerem systemu „lever action”, o sygnaturze RF – 110. Kaliber początkowo będzie ten sam: .308 Winchester.  Zamiast tradycyjnego dla lewarów magazynka tulejowego dostajemy jednorzędowy magazyn wymienny na 3 naboje. Ułatwia to ładowanie i rozładowanie broni, które przy magazynku rurowym zawsze było kłopotliwe.  

Jeśli już omawiamy temat tureckich repetierów, warto wyróżnić kolejny, obiecujący  model  Monza firmy Istambul Silah (na razie tylko na plakacie).  Broń oferowana jest wyłącznie pod nabój .308 Win. ale jeszcze w tym roku mają pojawić się wersje kalibru .30 – 06 oraz 6,5 Creedmoor.  Ciekawe modele repetierów wystawiły także firmy Hatsan i MKE.  Już wstępny ogląd wskazuje, iż nie będzie to broń tania.

Na razie mozna było zobaczyć tylko plakat Monzy

Wszystkie wymienione konstrukcje tureckie – prócz sztucerów Ata Arms znajdują się w fazie dopracowywania. Kiedy trafią na nasz rynek nie wiadomo.

Piekna strzelba na dzikie gęsi – Impala Plus
Turecka strzelba z magazynkiem na 11 nabojów
Zamek strzelby Impala Plus
Opory ryglowe lufy Impali Plus

Duże wrażenie zrobiła na mnie strzelba samopowtarzalna Armsan MPS-12. Broń zbudowana jest w układzie bull – pup czyli bez kolby właściwej. Pozwoliło to skrócić długość całkowitą do 720 mm – przy lufie długości 470 mm.  Kaliber jedynie słuszny czyli 12/76 Magnum. Najciekawszy jest system zasilania broni – otóż odbywa się to za pomocą trzech rurowych magazynków, każdy o pojemności 5 nabojów. Magazynki można obracać ręcznie, następuje to po uprzednim pchnięciu w przód  dźwigni umieszczonej w przedniej części kabłąka spustowego. Jakie zalety ma broń firmy Armsan? Otóż w każdym magazynku można umieścić inną amunicję. Przykładowo – w pierwszym śrut grubszy (loftki), w drugim pociski kulowe (breneki) w trzecim pociski gumowe.

Strzelba taktyczna firmy Armsan

Do tej pory prezentowano pompki z dwoma magazynkami, teraz mamy strzelbę samopowtarzalną o wielkim potencjale. Broń nie ma mechanicznych przyrządów celowniczych, choć można je nabyć w opcji. Długa górna szyna Picatinny umożliwia osadzenie na broni kolimatora lub lunety biegowej. Strzelba jest niestety ciężka – bez nabojów waży 4 kg.

Inny turecki producent wystawił taktyczne strzelby dwulufowe. Można i tak, tylko po co? Broń waży zbyt dużo by dało się nią normalnie posługiwać.

Moją uwagę zwrócił następujący tekst:

„Problemy są nieprzewidywalne. Pojawiają się bez ostrzeżenia. Budzą się w brzydkiej głowie, kiedy najmniej się tego spodziewasz. Problemy nie odczuwają żalu ani wyrzutów sumienia. Bądź więc przygotowany.  I bądź chroniony”.

Kto użył tych nieco filozoficznych zwrotów? Otóż uczyniła to firma Mossberg, opisując swój  pierwszy (w długiej, równo stuletniej historii!) pistolet samopowtarzalny. Co prawda w ofercie tego amerykańskiego producenta do niedawna były pistolety ale tylko w kalibrze .22 LR. De facto były to skrócone karabinki 715T, bez kolby właściwej. Produkowano je dla Mossberga w Brazylii.

Nowy model oznaczono sygnaturą MC1sc (subcompact). Oferowany jest wyłącznie w  kalibrze 9 x 19 Para, w systemie bezkurkowym, ze szkieletem z polimerów.

Mały pistolet Mossberga

Mossberg ciekawie reklamuje swoją nową broń…

Pistolet z kurkiem wewnętrznym kalibru 9 x 19 Para zasilany jest z magazynków o pojemności 6 lub 7 nabojów. Przypomina najmniejsze Glocki. Oczywiście przy szkielecie z polimerów i bardzo niskiej masie broni należy się spodziewać dość silnego odrzutu. Plusy nowej konstrukcji to zoptymalizowany kąt chwytu ułatwiający celowanie, spust o płaskim profilu (dla lepszej ergonomii) oraz opatentowany Safe Takedown System ™: – konstrukcja, która nie wymaga od użytkownika naciśnięcia spustu podczas proces demontażu.

Kolejne zalety to powiększona i przedłużona osłona spustu (umożliwiająca podparcie broni drugą dłonią lub strzelanie w zimowych rękawicach), prowadnica zamka ze stali nierdzewnej z ulepszoną powłoką diamentową, dwustronne wypinanie magazynka, solidny szkielet polimerowy wzmacniany włóknem szklanym, lufa długości 86,36 mm, ze stali nierdzewnej marki 416,  trzypunktowy celownik mechaniczny ze wstawkami wykonanymi białą farbą.

Pistolet wprowadzono do sprzedaży od razu w kilku odmianach. Wersja standardowa jest klasycznie oksydowana i nie ma tradycyjnego bezpiecznika – jego rolę pełni wystająca część spustu – bez wciśnięcia tej blaszki oddanie strzału jest niemożliwe.

Odmiana Centennial jest inkrustowana 24 karatowym złotem. Część  podzespołów jest zabezpieczana farbami Cerakote.

Model Cross – Bolt Safety ma bezpiecznik innego typu.

Odmiana Truglo Tritum Pro – Sights ma przyrządy celownicze podświetlane trytem, co pozwala na prowadzenie ognia w gorszych warunkach oświetleniowych.

Model VIRIDIAN laser wyposażony jest w integralny laserowy wskaźnik celu (LWC), umieszczony przed kabłąkiem spustowym. Na celu wyświetlana jest mała czerwona kropka, co ułatwia skuteczne strzelanie.

Długość całkowita broni, niezależnie od wersji wynosi 158,75 mm, masa z nabojami nie przekracza 660 g. Lufa o gwincie prawoskrętnym ma skok  1 : 16 cali.

Nowości Mossberga nie ograniczają się do pistoletu. Firma wystawiła w tym roku nostalgiczną linię strzelb „pump action” z łożami z ciemnego amerykańskiego, orzecha. Seria nosi oznaczenie „Retrograde” i otwiera ją bodajże najlepszy model 590A1. Strzelba z osłoną termiczną lufy i celownikiem przeziernikowym wygląda groźnie.

Pojawiły się także dwa karabiny wyborowe pod nowy nabój .224 Valkyrie. Są to MVP Precision oraz MVP Long Range. Oba to klasyczne repetiery, bazujące na lufie długości 508 lub 560 mm, o profilu Medium czyli średnim. Zasilane są z magazynków wymiennych o pojemności 10 nabojów. Dla myśliwych przeznaczony jest nowy semivarmint MVP Predator kal. .224 VLK, z łożem z szarego laminatu.

Diamondback .224 Valkyrie

Karabin samopowtarzalny MMR – Pro, modyfikowany przez mistrza Jerrego Miculka Także doczekał się odmiany pod ten ciekawy nabój. Mała długość całkowita nowej amunicji powoduje, iż mieści się ona w standardowych magazynkach od M16. Bardzo upraszcza to konstrukcję. 

Mossberg MMR – Pro kalibru .224 VLK

Nabój małokalibrowy .224 VLK (.224 Valkyrie) został opracowany przez firmę Federal w 2017 roku.  Zapewnia kapitalną balistykę nawet na 1000 jardach (przy pocisku o masie 90 gr – 5,83 g). Można go byłoby /umownie!/ porównać z .22 – 250 Rem., gdyby nie znacznie cięższe pociski. Potrafią one zachować prędkość naddźwiękową na dystansie przekraczającym 1000 metrów. To prawdziwy nabój nowej generacji, w którym wyeliminowano większość wad lekkiego .223 Rem., przy zachowaniu wybitnie miękkiego odrzutu.

W 2019 roku także firma Savage dostosowała do naboju .224 VLK karabin MSR 15, dodając do nazwy określenie Valkyrie. Lufa tej broni ma długość 457 mm i gwint 5R. Podobny karabin o podwyższonych parametrach skupienia ale w mocniejszym kalibrze .308 Win., nosi oznaczenie MSR 10 Competition HD.

Warto podkreślić, iż firma Mossberg przygotowała świetne propozycje na polowania zbiorowe.  Popularny sztucer Patriot jest już oferowany pod nabój .450 Bushmaster.  Ten ostatni zapewnia rażenie obalające na poziomie .45 – 70 Govt., przy znacznie nowocześniejszej konstrukcji i krótszej łusce.

Nabój .450 Bushmaster, pojawił się w 2007 roku jako efekt kooperacji firm Hornady  i Bushmaster Firearms. Autorem całej konstrukcji był Tim LeGendre z Le Mag Firearms,  potem licencję sprzedano Bushmaster Firearms. Przy opracowaniu naboju wykorzystano skróconą (do 43,2 mm) łuskę od .284 Winchester.

.450 Bushmaster przeznaczony jest na grubego zwierza, a jedną z jego największych  zalet jest fakt, że pasuje do platformy AR15. Powstał więc niejako na zamówienie tych wszystkich, którzy pragnęli wykorzystać lekką broń samopowtarzalną do polowań na odporną zwierzynę. Długość całkowita naboju jest zbliżona do .223 Rem. Broń kalibru .450 Bushmaster zasilana jest z magazynków jednorzędowych mniejszej  pojemności, z reguły 5 – 7 nabojowych. Nabój bywa też nazywany „Thumper”.  

Krótkie sztucery kalibru .450 Bushmaster dają skupienia grupy 3 strzałów rzędu  1,25 – 1,5 cala (31,7 – 38,1 mm/ 91 m). I choć nie są to snajperskie rezultaty, w zupełności wystarczą do celów łowieckich. Odrzut broni żadnym razie nie jest destrukcyjny.

Pocisk SST firmy Hornady, o masie 16,2 g rozpędza się do prędkości 675 m/s. Zapewnia to energię kinetyczną rzędu 3690 J. Nieco mocniejszą elaborację oferuje firma Remington.  Pocisk AccuTip o masie 17,0 g osiąga 660 m/s i energię 3720 J. Takie parametry jasno wskazują zastosowanie – aż się prosi, by sprawdzić działanie obalające pocisków na zbiorówkach. Generalnie jest to bardzo dobry nabój do polowań leśnych. Ciężkie pociski są odporne na drobne przeszkody. Pod względem współczynnika TKO nabój jest zbliżony do .45 – 70 Govt. czy .454 Casull  i minimalnie słabszy od .444 Marlin.

Repetiery Mossberg Patriot pod nabój .450 Bushmaster, budowane są w oparciu o kanelowane lufy długości 508 lub 413 mm, ze skokiem gwintu 1 : 24”. Wyloty luf są nagwintowane (11/16”- 24 TPI)  i zabezpieczone nakrętką. Sztucery nie są wyposażone w mechaniczne przyrządy celownicze. Cała broń jest zwarta konstrukcyjnie, dobrze zbalansowana  i krótka więc idealnie sprawdzi się w rękach podkładaczy czy miłośników pędzeń. Pociski .450 Bushmaster nie boją się krzaków czy drobnych przeszkód, nie zmieniają kierunku przy pokonywaniu przeszkód. Trafiony zwierz farbuje tak intensywnie, że posokowce są zbędne.  Mossberg oferuje w tym kalibrze sztucery z osadami syntetycznymi w kolorze czarnym lub ziemistym (FDE), także w odpornym pokryciu Cerakote  oraz z łożem orzechowym.

Firma Ruger także zauważyła wielki potencjał naboju .450 Bushmaster – w tym kalibrze pokazano nowy karabinek samopowtarzalny AR – 556  MPR. Oczywiście jest to kolejna wariacja na temat M16/M4, z magazynkiem na 5 nabojów i stosunkowo ciężką lufą długości 473 mm. Skok gwintu jest inny niż w Mossbergu, mianowicie 1 : 16 cali, a sama lufa ma gwint 5R.

Mossberg w 2019 roku wprowadził  nową wersję  karabinu wyborowego MVP Long Range – LR Thunder Ranch., w kalibrach .5,56 x 45 mm/.223 Rem. i 7,62 x 51 mm/.308 Win. Broń ma lufy medium długości 508 mm i bardzo ciekawą, syntetyczną  osadę w kamuflażu Kuiu. Wysokość poduszki policzkowej jest regulowana. Skok gwintu w lufie kalibru .223 Rem. jest wyjątkowo krótki (1 : 7 cali). 

Ultranowoczesny karabinek powtarzalny Ruger Precision Rimfire do tej pory był produkowany tylko pod nabój .22 LR. W 2019 roku wystawiono świetne odmiany pod naboje .22 WMR i .17 HMR. Dzięki temu zasięg celnego ognia wzrósł do 200 metrów. 

Amerykański Diamondback wprowadził w tym roku nowy karabin samopowtarzalny DB 15224VB, w kalibrze .224 VLK. Karabin jest wyposażony w kanelowaną lufę długości 508 mm, wykonana ze stali nierdzewnej marki 4150, o średniej masie. Skok gwintu wynosi 1 : 7 cali. Odrzut ogranicza dobry, dwukomorowy hamulce wylotowy DBSBII Brake, z gwintem 5/8 x 24. Zwracają uwagę świetny chwyt pistoletowy (UTG AR15 Combat Sniper Pistol Grip) oraz dobre łoże (UTG PRO AR15 Ops Ready S1 Mil-Spec Stock). Magazyn łukowy o dużej krzywiźnie mieści 28 nabojów.

Ta sama firma mocno reklamuje nowy pistolet AM2 – kal. 9 x 19 mm Luger , nieco zbliżony (pod względem wzornictwa) do Glocka 19. Szkielet wykonany jest z czarnego polimeru. Standardowy AM2 wyróżnia się bardzo małymi gabarytami – wysokość broni to zaledwie 117 mm, szerokość 27,7 mm, długość 165 mm.  Dwurzędowy magazynek mieści 12 nabojów, natomiast wersja o zwiększonej pojemności aż 17 nabojów. Magazynek HC stanowi jednocześnie przedłużenie chwytu. Poprawia to ergonomię. Lufa ze stali nierdzewnej ma długość 89 mm, Długość linii celowniczej wynosi 126 mm. Przyrządy celownicze typu 3 Dot ułatwiają posługiwanie się bronią w gorszych warunkach oświetleniowych. Pistolet z niezaładowanym magazynkiem waży tylko 600 g.

Pistolet Diamondback AM2

Remington rozwija linię varmintów Model 783. Nowe wersje mają przepiękną, solidną osadę ze sklejki w naturalnym kolorze i ciężkie lufy długości 660 mm. Broń oferowana jest w kalibrach .223 Rem. (skok gwintu 1 : 9 cali); .22 – 250 Rem. (1 : 14 cali), .243 Win. (1 : 9 1/8”), 6,5 Creedmoor (1 : 8 cali) oraz .308 Win. (1 : 10 cali). Wymienny magazynek, niezależnie od kalibru ma pojemność 4 nabojów. Broń będzie stanowić silną konkurencje dla klasycznego już Remingtona Model 700. Czy wygra wyścig ze swoim starszym bratem? Najważniejsza wydaje się cena. Model 783 będzie sporo tańszy od słynnej „siedemsetki” więc jest wysoce prawdopodobne, iż wpłynie to na sprzedaż.  

Zamek Remingtona 783 pracuje dobrze

Amerykańska firma Legacy Inc. (która jest jedynym dostawcą sztucerów Howa na europejski rynek) wystawiła nowe odmiany japońskich karabinów wyborowych. Zwraca uwagę snajperka Howa M1500 Mini EXCL Lite, z bardzo lekkim łożem Chassis. Kolejną nowinka jest Howa Oryx, na systemach MA (Mini Action) i SA (Short Action) . Broń wykonywana jest w kalibrach .223 Rem., 6 mm i 6,5 Creedmoor, 6,5 Grendel, 7,62 x 39 oraz .300 BLK i .308 Win. Korzysta z pięknej osady z lotniczego duraluminium i tworzywa w kolorach FDE, Gray lub OD Green (barwy ziemi, szara i khaki). Łoże Oryx wyróżnia się regulacjami kolby i wysoką ergonomią. Jest na tyle lekkie, iż warto je nabywać oddzielnie i konfigurować nie tylko z varmintami ale z i  klasycznymi sztucerami. Koszt nabycia takiej osady nie powinien przekroczyć 2 tys. złotych.

Howa ORYX FDE

Khan pokazał nową linię nadlufek myśliwskich i sportowych MXL oraz Arista. Poprawiono wzornictwo broni  i trwałość układu ryglowania. Generalnie, MXL budowany jest na baskili stalowej, zaś Arista na aluminiowej. Wiąże się z tym niska masa tej ostatniej. W opcji sportowa odmiany Aristy może być wykonana w wersji z baskilą stalową ale mocno podraża to cenę broni. 

Khan wprowadził do produkcji krótkie strzelby „pump action” linii Mace. Lufy mają długość 35,5 cm. Dostępne są modele bez kolby właściwej – zamiast niej mamy szczątkowy chwyt, który absolutnie nie pozwala na strzał z jednej ręki. Lepszym rozwiązaniem jest kolba teleskopowa z odmiany Mace Force. Strzelby mają magazynek rurowy na 4 naboje i sprawdzają się w sporcie i zastosowaniach taktycznych.  Firma oferuje aż 18 typów kolb, które można dokupić i dołożyć do naszej broni. Tuningowanie sprzętu jest aktualnie bardzo modne.

Obrzynki firmy Khan

 Na IWA 2019 wystawiono nowe tureckie strzelby samopowtarzalne ZK 31, ZK 32 i ZK 33. Śrutówki oferowane są wyłącznie w kalibrze 12/76 Magnum. Kto je produkuje? Tego chyba nie wie nikt. Jak zwykle w Turcji broń jest wystawiana przez jakąś konkretną firmę (najczęściej handlową), a jak odniesie sukces takie same lub zbliżone modele trafiają do oferty prawie wszystkich tamtejszych przedsiębiorstw. I wszyscy twierdzą że są producentami takowej strzelby. Dlaczego tak się dzieje? Bo sukces jak wiadomo ma wielu ojców…   

Strzelba ZK 31 dysponuje kolbą z oddzielnym, pełnym chwytem pistoletowym, jak w broni taktycznej. Chwyt ma wyprofilowania pod palce, poprawia to kontakt z dłonią.

ZK 32 ma kolbę typu Thumbhole –  z dużym otworem na dłoń. Taka osada zapewnia kapitalny skład i dużą wygodę procesu celowania. Odciąganie rączki zamkowej wymaga jednak wyjęcia dłoni z wnęki kolby – zajmuje to cenne ułamki sekund. Warto podkreślić dość wysoki policzek łoża – to kolejny plus tego rozwiązania.

Model ZK 33 jest wyposażony w standardową kolbę typu niemieckiego. We wszystkich przypadkach kolby mają gruby amortyzator  na stopce, strukturą przypominający plaster miodu.

Broń jest ciekawa o tyle, że dysponuje stałymi magazynkami tulejowymi dużej pojemności (11+1). Wszystkie modele są wyposażone w lufę długości 760 mm (30 cali), wykonaną ze stali marki 4140 i pokrytą powłoką ochronną z czarnego chromu. Strzelba jest wyposażona w trzy czoki wymienne: cylinder, ½ oraz 1/1.

Broń działa na zasadzie odprowadzania części gazów prochowych przez otwór w ścianie lufy. Komora zamkowa wykonana jest z lotniczego duraluminium (stop 7075), pozwoliło to na utrzymanie dość niskiej masy. Komorę zabezpieczono metodą anodyzowania. Tylny, stosunkowo ostry  kształt komory zamkowej w pewnym sensie naśladuje słynnego Browninga Auto – 5

Po wystrzeleniu ostatniego naboju z magazynka zamek zatrzymuje się w tylnym położeniu. Jego zwalnianie przyspiesza przycisk, umieszczony z prawej strony komory, tuż pod rączką zamkową.

Dwuczęściowe łoże broni składa się z kolby i czółenka wykonane jest z twardego, czarnego syntetyku. Różnice między modelami wynikają głównie z odmiennych kolb.

Włoska firma Chiappa pokazała pierwszą w swojej historii kniejówkę pod nabój karabinowy. Broń zbudowana jest w układzie nadlufki; śrut umieszczony na dole ma kaliber .410/76, górna kula .243 Winchester. Bardzo ciekawa kombinacja, także dlatego, ze nabój .410/76 ma kapitalne charakterystyki przy lekkiej brenece. Dobrze dobrany pocisk do lufy gładkiej pozwala na celny strzał nawet na dystansie 75 metrów.  Śrutu w naboju .410 za dużo nie ma, tak więc zasięg przy dość krótkich lufach (508 mm) będzie ograniczony do 20 – 25 metrów. Powyżej tego dystansu pokrycie może być zbyt słabe. Trzeba też pamiętać, że z powodu niewysokiej naważki śrutu powinno się preferować małe średnice ziaren, maksimum to 3 mm (nr 4) .

Chiappa Firearms – Double Badger
Chiappa Firearms – Double Badger
Chiappa Firearms – Rhino Nebula
Kniejówka Double Badger firmy Chiappa łatwo składa się do do transportu
Duży kąt łamania nowej kniejówki Chiappa ułatwia jej przewożenie

Kniejówka ma celownik mechaniczny z tylnym przeziernikiem i kontrastową muszką (ze wstawką z światłowodu). Zwraca uwagę krótka szyna montażowa typu jaskółczy ogon. Umożliwia ona osadzenie na broni kolimatora bądź małej lunety biegowej. Broń „łamie” się do załadunku za pomocą dolnej dźwigni stanowiącej przedłużenie kabłąka spustowego. Kniejówkę po pełnym złamaniu można szybko złożyć do transportu i przewozić w specjalnym, krótkim futerale.

Kniejówka wykorzystuje klasyczny mechanizm dwuspustowy, z oddzielnym spustem do każdej lufy.  Bezpiecznik dwupozycyjny umieszczony jest na górnej części szyjki kolby.

Dwuczęściowe łoże broni wykonane jest z orzecha włoskiego i składa się z kolby (z chwytem półpistoletowym) oraz czółenka. Kratka antypoślizgowa poprawia kontakt łoża z dłonią strzelca.

 Według słów producenta kniejówka będzie stosunkowo niedroga – jej cena po przeliczeniu z euro nie powinna przekroczyć 3,2 tys. zł.  Tańsza jest tylko broń rosyjska ale dostępność tej ostatniej wciąż ogranicza embargo. Broń jest bardzo lekka i krótka – jej masa nie przekracza 3 kg, długość całkowita dochodzi do 930 mm..

Dla strzelców sportowych i służb ochrony prawa przeznaczony jest nowy projekt Chiappy – mały pistolet maszynowy CBR – 9 Black Rhino (czarny nosorożec), pod popularny nabój kalibru 9 mm Para. Broń należy do kategorii PDW (Personal Defense Weapons) i na rynek cywilny będzie oferowana wyłącznie w wersji samopowtarzalnej. Nazwa odpowiada wzornictwu i schematowi działania – lufa umieszczona jest dość nisko, jak w rewolwerach Rhino. Ogranicza to jej podrzut  i pozwala na szybkie przeniesienie ognia na kolejny cel. Broń działa na zasadzie odrzutu swobodnego zamka i ryglowana jest jego masą. Strzelanie następuje z zamka zamkniętego. Nowy nosorożec ma lufę długości 225 mm i długość całkowitą 43,5 cm (63 cm z wysuniętą kolbą). Magazynki mieszczą 18 lub 30 nabojów. Innowacyjny magazynek nowego PDW został opatentowany przez Chiappę. Nad całą komorą zamkową umieszczono długą szynę montażową, spełniającą normy MIL – STD 1913. Kolba nie jest składana lecz wsuwana w prowadnice komory zamkowej. Podtrzymanie broni podczas prowadzenia ognia ułatwia składany chwyt przedni. Tłumik płomienia o unikalnej konstrukcji redukuje błysk wystrzału. Dzięki szerokiemu wykorzystaniu stopów metali lekkich (szkielet) oraz tworzyw sztucznych (chwyt) masa Black Rhino nie przekracza 2,1 kg. Broń rozkłada się do czyszczenia w sposób prosty i szybki.

Sukces nowej broni na rynku w dużym stopniu zależy od ceny, a także stosunku jakości do ceny. Jakość jest dobra, dokładna cena jeszcze nieznana. Wydaje się, iż nie ma co liczyć na mniej niż 6 tys. złotych. Black Rhino trafi do sklepów nie wcześniej niż w  lipcu br.

Chiappa produkuje tę broń także dla firmy Tanfoglio, pod oznaczeniem TPCM.  

Jak już jesteśmy przy nosorożcach, znany włoski rewolwer Rhino doczekał się ekskluzywnej wersji Nebula. Broń w limitowanej serii oferowana jest z lufą długości 152 mm, tylko w kalibrze .357 Magnum. Dostępne będą dwie odmiany – klasyczna (DA/SA)  i sportowa – ta ostatnia tylko z mechanizmem spustowym typu SAO (Single Action Only) czyli z ręcznym napięciem kurka. Wykończenie PVD „mixcolor” zachwyca jakością i klasą. Trudno wręcz określić barwy – moim zdaniem są bardziej złoto-srebrzyste niż srebrzysto- złote, przy czym heksagonalny bęben ma znacznie ciemniejsze pokrycie. Mężczyźni zawsze mieli problemy z   nazewnictwem kolorów…

W każdym razie okładziny chwytu wykonano z pięknej, niebiesko szarej sklejki.  Całość wygląda świetnie.  Rhino reklamowany jest hasłem „to nie jest rewolwer Twojego dziadka” co ma podkreślać zarówno nowoczesność rozwiązań konstrukcyjnych jak i niezwykle wzornictwo.  Cena broni powinna oscylować wokół   6  tys. złotych.

Tylko do strzelań sportowych  w konkurencjach Precision Pistol 1, PPC 1500, Bianchi Cup, ICORE i IPSC przeznaczony jest Rhino Match Master, produkowany wyłącznie  w kalibrze .38 Special.. Rewolwer jest tuningowany przez londyńską firmę Wilson Custom Guns. Broń wyróżnia się długą górną szyną celowniczą .oraz specjalnym profilowanym chwytem z okładzinami Hogue Micarta. Rewolwer oferowany jest wyłącznie z lufą długości 152 mm.

Jeśli komuś Rhino bardzo się podoba ale nie zamierza starać się o pozwolenie na broń może nabyć wersje  kalibru 4,5 (.177) lub 6 mm. Niestety, takie repliki nie są wcale tanie – kosztują minimum 170 euro. 

Firma Chiappa zakupiła markę handlową Charles Daly. Pod tą sygnaturą, głównie na rynek amerykański będą trafiać dobre pistolety Empire i Superior, czyli ekskluzywne repliki Colta wz. 1911 A1, zarówno w kalibrze .45 ACP  jak i 9 mm Para. Empire ma regulowane przyrządy celownicze typu sportowego i podrasowany spust. Klasę wykonania tej włoskiej broni widać od razu. Jest ona produkowana dla Chiappy przez Brixie, która wytwarza kapitalne Colty wz. 1911 od dobrych kilku lat.

Warto też zwrócić uwagę na samopowtarzalne strzelby sportowe N4S kal 12 /76, zbudowane w układzie bull – pup. Broń, mimo krótkiej, 50 cm lufy wyposażona jest w komplet wymiennych czoków Beretta/Benelli. Strzelba  waży dużo – aż 4,3 kg ale dzięki temu pchnięcie i podrzut są ograniczone do minimum. 

  Chiappa wystawiła także nową odmianę karabinka MFOUR – 22, naśladującego pod względem wzornictwa karabinek M16. Określany jest jako III generacja. Broń ma składane mechaniczne przyrządy celownicze typu przeziernikowego oraz  lepszą, teleskopową kolbę.

Pod oznaczeniem Honcho rozwijana jest cała seria krótkich, bezkolbowych  śrutówek, przeznaczonych głównie do ochrony posesji. Linia liczy pięć modeli; uwagę zwraca Honcho Triple Barrel kalibru .410/76. Ten trojak  produkowany jest dla Chiappy w Turcji. Broń z namiastką chwytu pistoletowego jest przyjemna w strzelaniu tylko w tak małym kalibrze; „dwunastkę” trudno byłoby utrzymać w rękach.   

Sztucer samopowtarzalny Chronos włoskiej firmy Pietta doczekał się odmian w osadzie syntetycznej, zarówno w kolorze czarnym jak i w myśliwskim kamuflażu realistycznym. Specjalną folią maskowana jest cała broń. Do wyboru są kamuflaże zimowe i jesienne. Pietta wprowadziła w opcji podnoszoną poduszkę policzkową, która ewidentnie poprawia ergonomię procesu celowania. Najlepsze wrażenie robi jednak łoże z szarostalowego laminatu. 

Brazylijska firma Rossi/Taurus, znana z produkcji rewolwerów i karabinów „lever action” przedstawiła nową serie karabinków sportowych RS (Rossi Semiauto)  i RB (Rossi Bolt Action). Pierwszy oferowany jest tylko w .22 LR, pozostałe  pod wszystkie popularne naboje bocznego zapłonu. Broń przypomina modele oferowane przez Marlina i Mossberga. I nie ma w tym nic dziwnego, – to praktycznie ta sama broń, tyle że produkowana dla Mossberga w Brazylii. Jeśli zechcemy mieć karabinek pod marką Rossiego, a nie Mossberga wyjdzie nam sporo taniej. Kbks mają ergonomiczne loża z czarnego syntetyku i wykonane są całkiem porządnie.

Turecka firma Francolin modernizuje strzelbę rewolwerową Lazer. Broń strzela wyłącznie nabojem kalibru .410. Producent poprawił jakość pracy mechanizmu spustowego, zmniejszając opór spustu zarówno przy samonapinaniu jak i w  systemie SA. Wprowadzono dłuższą lufę (711 mm) z wymiennymi czokami i szyną wentylowaną.

Firma Ceska Zbrojovka pokazała nowy, repetowany ręcznie karabin wyborowy CZ TSR, na razie tylko w kalibrze .308 Win.

Uwagę zwraca gwarancja na lufę – 10 tysięcy strzałów ze skupieniem lepszym od 1 MOA. Skok gwintu dla lufy 660 mm wynosi 1 : 10 cali, zasilanie następuje z magazynka wymiennego na 10 nabojów.  Regulowana we wszystkich płaszczyznach kolba ma możliwość złożenia do położenia transportowego – długość broni wynosi wtedy zaledwie 930 mm.(1188 mm w stanie rozłożonym). Broń z taktycznym łożem nie jest lekka – waży bowiem 6,3 kg.

Czesi mocno promują nowy karabinek sportowy pod naboje bocznego zapłonu (.22 LR, .22 WMR i .17 HMR). Repetier CZ 457 to nowa jakość w porównaniu z uznanym i sprawdzonym przez dziesięciolecia CZ 455. Lepszy zamek, lepszy spust i bezpiecznik nowego typu to tylko niektóre zalety CZ 457. Kute lufy są prawie niezniszczalne, a osady skopiowane z broni myśliwskiej wręcz zachwycają ergonomią. Nowy karabinek bardzo przypomina repetiery myśliwskie. Nie ma  w tym nic dziwnego, wszak naboje .17 HMR czy .22 WMR powszechnie stosowane są na lisy, jenoty czy mniejsze szkodniki. Niestety, nie u nas.

Starszy CZ 455 będzie nadal produkowany, w tym w nowej wersji Mini Sniper. Karabinek charakteryzuje się ciężką lufą długości 525 mm (zakończoną tłumikiem płomienia) szyną Picatinny oraz ciężkim brzozowym łożem.

Pistolet CZ P-10 doczekał się wersji pełnowymiarowej F. Lufa ma tym razem długość 114 mm (zamiast 102 mm). Długość całkowita wzrosła do 203 mm, masa do 800 g. Pojemność magazynka wynosi 19 nabojów. Model z lufą tej samej długości ale z mniejszym chwytem i krótszym magazynkiem (15 – 17 nabojów) nosi oznaczenie P-10 S.C.

A co nowego pojawiło  się w dziedzinie amunicji?

Warto nadmienić, że coraz większa popularność kalibru 6,5 Creedmoor (który sprawdza się nie tylko w broni wyborowej ale i maszynowej, szturmowej czy myśliwskiej)  przekłada się na  lepszą dostępność nabojów. Lapua wprowadziła do produkcji  naboje 6,5 CM z pociskiem wyczynowym OTM Scenar 8,0 g oraz myśliwskim Naturalis 9,1 g. Nie jest to amunicja tania – za jakość z Finlandii zawsze trzeba było sporo płacić ale za to wyjątkowo precyzyjna i pewna w działaniu, Najtańszą propozycją w 6,5 CM nadal pozostaje FMJ  9,1 g, rodem z Czech (Sellier & Bellot). Cenę poniżej 4 zł/szt. mogą pobić tylko Serbowie lub Rosjanie ale co ostatni bardziej promują 6,5 Grendel, w końcu oparty na łusce od popularnego naboju 7,62 x 39.     Cena jest wręcz kapitalna:  140 USD  za 500 sztuk Wolf Military Classic.

Firma Norma zaprezentowała naboje nowej serii Bondstrike, z pociskami myśliwskimi z polimerowym wierzchołkiem. Dzięki wysokiemu współczynnikowi balistycznemu  BC oraz kontrolowanej deformacji nadają się do polowań długodystansowych. Pociski dzięki rdzeniowi spajanemu z płaszczem zachowują praktyczną pełną masę w przeszkodzie. Amunicja będzie dostarczana w kalibrach  .308 Win., .30 – 06, .300 WSM oraz .300 Win. Mag.

Warto zauważyć postanie nowego, bardzo obiecującego naboju do strzelań długodystansowych. Mocny .300 PRC (Precision Rifle Cartridge) może wypełnić lukę między .338 Lapua Magnum a .300 Norma Magnum. Powstał na bazie łuski naboju .375 Ruger Compact Magnum, z szyjką przewężoną do pocisku kalibru .30.  Łuska nie ma paska wzmacniającego, charakterystycznego dla starszych magnumów. Hormady wypuścił dwa fabryczne naboje .300 PRC, z pociskami ELD Match 225 gr oraz ELD – X Precision Hunter 212 gr. Pierwszy ma współczynnik balistyczny BC rzędu .777 (G1) i  .391 (G7). Przewaga nowej amunicji nad .300 WM czy .300 WSM jest ewidentna.

Nowy nabój reklamuje się jako „dalszą ewolucję i uzupełnienie 6,5 CM”. Czy tak będzie w istocie? Czas pokaże.

Warto nadmienić, iż .300 PRC został przetestowany przez Departament Obrony USA i wybrany do programu snajperskiego, jako nabój dużego zasięgu. Stwarza to nowej amunicji duże możliwości. Firma Barrett otrzymała kontrakt na bliżej nieokreśloną ilość karabinów MRAD w .300 PRC.

Marek Czerwiński

 
Leave a comment

Posted by on 5 stycznia 2020 in Targi i wystawy

 

Leave a Comment:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *